Życie toczy się dalej…

Writing words..Od pojawienia się ostatniego wpisu minął miesiąc. Dlaczego tak się stało? Zwyczajnie w życiu nie miałem chęci, a internet jeszcze bardziej wkurzał.

Otóż przeniosłem się do innego pokoju, gdzie zasięg iPlusa jest wręcz zerowy, internet jest strasznie niestabilny. Na dodatek w dzień po przenosinach byłem zmuszony do walnięcia formata, bo Win odmawiał posłuszeństwa. Straciłem wtedy chęci i nic nie chciało mi się robić. Ten wpis miał już powstać trzy dni temu, ale jest jak jest.

Z internetem jakoś sobie poradziłem, chociaż nadal jest niestabilny. Pomogła mi antena domowej roboty (polecam, naprawdę działa!). Spróbuję z nieużywaną od roku anteną od radiówki, może to coś da…

Co robiłem przez ten miesiąc przerwy? A udzielałem się w Orodlinie, edytowałem tamtejszą encyklopedię (bardzo dobry odpoczynek od blogowania), odwiedzałem PFUG, wkurzając się co chwilę na iPlusa. Ostatnio powróciłem do czytania RSS-ów i blogowania, ale nie jest to blogowania tradycyjne.

Czy to oznacza koniec dla RavSite? Nie, oczywiście że nie! Po prostu muszę odpocząć, nie mogę się udzielać w trzech społecznościach i każdej poświęcać tyle samo czasu. Nadal mam wiele myśli, którymi chciałbym się z Wami, czytelnikami podzielić. Tylko, jak już wspomniałem, chęci mało.

Jeśli już o czytelnikach mowa: byłem mile zaskoczony statystykami bloga podczas mojej nieobecności. Zwykle, kiedy nie pisałem, odwiedzało mnie dziennie 30-40 osób, a teraz w ciągu ostatnich dwóch tygodni miałem tysiąc odwiedzin, czyli średnio 71 na dzień (wciąż mówię o unikalnych użytkownikach). No i nadal dość dużo osób śledzi bloga poprzez kanał RSS.

Mówiłem, że bloguję, dlatego też chciałbym zaprosić Was do subskrybowania, czytania i komentowania mojego tumblra. Tam właśnie piszę od kilku dni, pewnie będą pojawiać się ciekawe rzeczy (chociażby przedstawienie lipcowych padów boo.pl czy cytat mojego autorstwa dotyczący Slow Bloggingu). Piszę, piszę, tylko nie ma kto komentować ;) Niedługo zamierzam na RavSite popełnić wpis o tym, dlaczego lubię tumblra.

Zaprzestaję kontynuowania serii PlugPress – nie mam na to sił.

Jakie plany na przyszłość? Blogować, blogować, blogować, zregenerować się i zmienić skórkę na blogu. Tymczasem życie toczy się dalej…


Photo by _StaR_DusT_

  • W takim razie dodaję Twojego tumblra do czytnika i z niecierpliwością czekam na reaktywację bloga ;)

  • Ja od długiego już czasu piszę wtedy, kiedy naprawdę mam na to ochotę i czas. Przestałem się przejmować, że robię to rzadko. Po prostu piszę albo nie. I w sumie dobrze mi z tym, a slow blogging też tutaj ma coś do tego.

  • @Maciej Płoński

    Nie zawiedziesz się ;)

    @Walker

    Fakt, nie ma co się przymuszać. Przyznam się, że do pisania kolejnych wydań PlugPress “się przymuszałem” i było to widać. Na szczęście już z tym skończyłem.

    Chyba zacznę robić tak, jak Ty.

  • Rafał, widzisz na każdego w końcu przychodzi czas. ;-)

    Rób przerwę, rób. Jak wrócisz, to będziesz miał w głowie o wiele więcej pomysłów na kolejne wpisy, aniżeli przed zrobieniem sobie przerwy. ;-P

  • wcześniej czy później “zmęczenie materiału” dopada każdego :) Przyszła kolej na Ciebie, więc czekam, aż będziesz miał to za sobą i wrócisz do świata żywych :)

  • Oj, zmiana skórki może bardzo pomóc ;-) A same przerwy są konieczne. U mnie po okresie totalnego zapału zazwyczaj przychodzi totalny spadek zaangażowania i bez odpoczynku staje się w końcu mistrzem dilejtowania (a później comebacków) ;-)