Zapisuj swoje myśli

NotatkiPomysły na kolejne wpisy wpadają w jakiejkolwiek chwili, w jakimkolwiek miejscu. To dobrze, jest pomysł, trzeba go zrealizować, ale i nie zapomnieć wcześniej o nim. No właśnie. Najlepiej go gdzieś zapisać. Sam przekonał się o tym Szuman ;-)

Dziś nic twórczego na blogu nie spłodzę: jeszcze wczoraj i przedwczoraj pomysłów pełną głowę miałem, a dziś się wszystkie ulotniły. Dobrze mi coś mówiło, żeby je pozapisywać, bo “zdradliwa wena raz jest, raz jej nie ma”.

Zapisywanie swoich myśli w formie chociażby słów-kluczy pomaga nie tylko przed napisaniem wpisu. Nie wiem, jak Wam, ale mi zdarzało się, że coś tam naskrobałem, zostawiłem w szkicach, a na następny dzień nie miałem ochoty pisać, dwa dni później już nie wiedziałem, co mam pisać, bo straciłem wątek i wenę. Pogrzebałem tak już dwa albo trzy wpisy.

Czasem akurat nie siedzę przed komputerem, a wena przyszła. Na przykład mój zwycięski komentarz (dzięki któremu wygrałem Fallouta 3 :-) napisałem już dzień wcześniej, w nocy i to na kartce. Dlaczego? Było już późno, a ja dokładnie wiedziałem, co chcę Tomkowi przekazać. Bałem się też, że następnego dnia wszystkie te myśli wyparują.

FreeMind i mapy myśli

Kiedy jeszcze myślałem, że myśli związane z pomysłami na wpisy warto byłoby zapisywać na komputerze, zacząłem szukać serwisu lub programu, który umożliwiałby zarządzanie słowami-kluczami, powiązaniami między nimi itp. Harnir zaproponował darmową aplikację umożliwiającą tworzenie map myśli, czyli program FreeMind.

Przykładowa mapa myśli

Jest całkiem niezły, ale, jak już pisałem, czasem wena przychodzi, kiedy nie ma się dostępu do komputera. Istnieją jednak inne, prostsze rozwiązania.

Notatnik + długopis!

Właśnie. Czy to nie lepsza opcja? Notatnik możemy mieć ze sobą zawsze, długopis też, w razie czego można go od kogoś pożyczyć. Taki zwykły notatnik (lub brulion, jak kto woli) posiadający 96 kartek ma pojemność na poziomie kilku megabajtów, co w przypadku czystego tekstu starczy na długo.

Mapy myśli na kartce

Jak wyżej, ale format A6 już nie wystarczy. Za to, wg specjalistów, tworzenie odręcznych map myśli ma wiele zalet:

Dzięki użyciu między innymi słów, symboli, kolorów, rytmu, efektu trójwymiarowości i rysunków uaktywniają się wszystkie ośrodki mózgu. Pobudzona zostaje prawa półkula odpowiadająca za wyobraźnię, marzenia, rytm, postrzeganie przestrzeni, rozpoznawanie kolorów i Gestalt (czyli obraz całości), jaki i lewa, której domeną są: logika, linearność, analiza, słowa i liczby.

Przeciwnicy <<tworzenia map myśli za pomocą komputerowego oprogramowania>> podkreślają, że gałęzie i rysunki konstruowane za pomocą klawiatury komputera nie stymulują naszej kreatywności w równym stopniu, co te tworzone na kartce papieru.

Sam nie tworzyłem jeszcze na kartce map myśli, ale prawdopodobnie zacznę to robić. Świetnie sprawdza się przy tworzeniu projektów, planowania ich rozwoju itp.

Skoro zapisywanie myśli ma same zalety, to może Wy macie na to własne sposoby? Chętnie się o nich dowiem.

PS Dzięki mojemu notatnikowi i zapisanym myślom powstał wpis “Dablju effekt”.


Notes by jovike

  • mądry blogger po szkodzie ;) teraz moja komórka będzie nie tylko telefonem i zegarkiem, ale też notesem. Robię postępy w temacie wszechstronnego wykorzystwania mobile-phone’ów, bo do tej pory uparcie trzymałem się wersji, że telefon służy do dzwonienia, a do reszty są odpowiednie urządzenia :D

  • W podróże małe i duże zwykle zabieram ze sobą mały notes o wymiarach 70×100cm, ale chyba kupię sobie A6 – większy format byłby trochę niewygodny – no bo jak tu na środku ulicy rozkładać zeszyt a5 lub A4? Mniejszy można trzymać w jednej ręce, a drugą zapisywać. Służy on jako skrzynka spraw przychodzących i narzędzie do zbierania myśli. W domu jednak używam czegoś większego – do map myśli zazwyczaj zeszytu A4 (chociaż czasem i taka kartka okazuje się nie za duża). Lista kiedyś/może jest w pliku .odt, podobnie projekty z listami najbliższych działań – każdy projekt w osobnym pliku.

  • ameryki to ty tym wpisem nie odkryłes

  • @ szuman:
    Na komórce notuję tylko baardzo krótkie informacje: jakieś numery, ID, mejle, adresy itd.

    do tej pory uparcie trzymałem się wersji, że telefon służy do dzwonienia, a do reszty są odpowiednie urządzenia

    Kiedyś tak było, ale czasy się zmieniają ;-)

    @ Szarex:
    Ja akurat A6 używam, bo… tylko taki znalazłem w domu :-)

    @ mario:
    …bo nie miałem zamiaru?

  • Ja odkąd zaczynam się nudzić na wykladach, to często coś notuję i komentuję – stad wychodzą różne pomysły, ale i też brak środków.
    Niemniej poszczególne tematy, projekty analizuję zaś podczas pracy na PC. Mimo ze mam dobry telefon, nie jestem przekonany do jego użytkowania, ze względu na klawiaturę :)

    Temat ciekawy :), może się komuś przyda :)

  • Zapisuję w wiadomościach mms. Mają jednak wadę: tylko 1000 znaków. Rada: pisać natychmiast!

  • @ bobiko, @ Anith:
    Wg mnie telefon do zapisywania dłuższych notatek się nie nadaje, jak już napisał Bobiko, ze względu na klawiaturę.

  • Ostatnio zapisuję co nieco na komórce oraz w zeszycie i rzeczywiście daje to efekt.

  • Często właśnie zapisuje jakieś słowa kluczowe, a czasem tytuły na komórce. Zawsze mam ją przy sobie nie zależnie, gdzie jestem. Notatnik i długopis to już jakieś zobowiązanie do noszenia tego, a nie zawsze się o tym będzie pamiętało. Dodatkowo dziwniej wyglądamy w autobusie pisząc w jakimś notatniku, niż na komórce w formie smsa ;). W pełni się zgadzam z tym, że warto zapisywać pomysły na tematy, nawet po dłuższym czasie można napisać o tym, jeśli się wcześniej tematu “nie zużyło”

  • Do prostszych zadań idealny jest XMind, moim skromnym zdaniem :) .

  • no warto zapisywać, warto
    Nie raz miałem tak, że zapomniałem myśl, która mi przyszła i nie tylko na notkę na blogu.
    Preferuję też długopis i kartkę ;)

  • Hej rav!

    Co do tematu: na moim laptopowym linuchu mam taką aplikację “żółte karteczki”, chyba to jest dodatek do Gnome, ale pewnie i KDE ma. no i pewnie pod windows też jest ;] Polecam. Na początku traktowałem to jako gadżet, teraz nie mogę bez tego żyć :) Po prostu klikasz dwa razy i zapisujesz sobie co chcesz i przyklejasz w dowolnym kącie pulpitu, po ‘amierykańsku’ :P

    ps. dzięki za link na wykopie :)

  • @ PrzemCio:
    Swego czasu miałem taką aplikację pod Win, ale coś źle działała. Zresztą, razem z rodziną korzystamy z komputera na jednym profilu, więc takie notatki byłyby niewskazane :D

    Co do Wykopu: po prostu uznałem artykuł za ciekawy :)

  • No, ja uważam, że takie zapiski są bardzo pomocne, później można szybko i łatwo sobie przypomnieć o czym chcieliśmy napisać :) Sama tak robię, tyle, że nigdy nie mam czasu żeby coś skrobnąć :P Pozdrawiam :)

  • Mapy myśli wykorzystuję przede wszystkim do nauki.
    Jeśli notuję pomysły, to posługuję się przede wszystkim słowami kluczami.
    Można także, nagrywać na kompie swoje przemyślenia, w miarę jak człowiek mówi coraz sprawniej, może w ten sposób tworzyć podcasty.

    Polecam posiadanie specjalnej teczki/ skoroszytu na różne pomysły, które wpadają nam do głowy, a na które nie mamy szczególnie czasu. Choć zapisywanie na komputerze, może być wygodniejsze przy wyszukiwaniu, to odręczne zapiski mają w sobie coś niepowtarzalnego ;)

  • A dyktafon w komórce boli? imho, best of the best.

    Swoją drogą przyjemny blog.

    Pozdr.

  • @ karwasz:
    Dzięki.

    A o dyktafonie nie pomyślałem. Mogę spróbować, ale pewnie pozostanę przy moim notatniku, który, swoją drogą, jest już nieco zapełniony…