Stanąłem nad przepaścią…
…i zacząłem się zastanawiać, kto (a raczej co) zbuduje most – Jogger czy WordPress? Tak, taka myśl przeszła przez moją głowę. Zastanawiałem się nad przejściem na Joggera.
Wszystko zaczęło się od tego, że odwiedziłem Tumblra Fanatyka. Pomyślałem, że gdybym blogował na alternatywnej platformie, to nie musiałbym martwić się o hosting, aktualizacje, transfer i tak dalej. Spośród wszystkich Bloksów i Bloogów tylko Jogger był (i jest) sensowną alternatywą dla WordPressa. Cóż, mogłem przez siedem dni testować Joggera, ale zajęło mi to tylko kilkanaście minut.
Wady i zalety
Zanim zarejestrowałem się na Joggerze, postanowiłem sprawdzić, jakie ma wady. Skorzystałem z najpopularniejszej w Polsce wyszukiwarki i tak oto znalazłem trzy wpisy o wadach (i zaletach) Joggera: na blogu Second Gate Studio, u Radzia i na blogu Marinesa. Przeczytałem wszystkie wpisy i na pierwszy rzut oka nie spodobały mi się w Joggerze trzy rzeczy – wspomniany przez zxa brak obsługi Gravatarów i toporny system Textile. O ile brak Gravatarów da się przeboleć (jest dużo blogów na WP, które Gravatarów nie mają, np. Techkultura), to Textile nie zniese. Dlaczego nie HTML lub BBCode? Bo muszę trzy razy więcej nadusić któryś z przycisków na klawiaturze?[1] Riddle, wolę nadusić ten jeden głupi klawisz kilka razy, niż co chwilę zaglądać do Wiki Joggera, żeby sobie przypomnieć, jak to się tego Textile używało. W ogóle to ile osób umie posługiwać się Textile? Innym blogerom przychodzącym na mojego bloga niekoniecznie chciałoby się zaglądać do Wiki tylko po to, by wstawić link czy pogrubić kawałek tekstu. Trzecia, ostatnia rzecz – brak obsługi pingbacków. Mała rzecz, ale ucieszyłbym się, gdyby Jogger obsługiwał pingbacki.
Te trzy wady nie powstrzymały mojej chęci zobaczenia, jak Jogger wygląda wewnątrz. Przecież oprócz wad ma on również sporo zalet – społeczność, szybkość, możliwość dodania reklam do bloga i jabberowy bot. Zarejestrowałem się i jak najprędzej zajrzałem do panelu administracyjnego. Wszystko dobrze ułożone, nawigacja nie sprawiała problemów, a samych opcji jest dość sporo. Szybko zmieniłem wyświetlanie mojego JID-a w nagłówku (swoją drogą to trochę głupie, żeby szablony domyślnie w nagłówku wyświetlały nie tytuł bloga, ale JID autora). Co do samych szablonów – fajnie, że są, ale musiałbym kogoś poprosić o portowanie/wykonanie od zera nowego szablonu – jakoś nie chciałbym posiadać szablonu, który jest już na kilkudziesięciu blogach. Jogger diabelnie szybko działa – nawet nie chcę porównywać tej szybkości do mojego WordPressa postawionego na słabiutkim hostingu…
Jeszcze raz wspomnę – ilość opcji jest naprawdę duża, nie spodziewałem się tego. Spośród wszystkich znalazłem Usuń Joggera – skorzystałem z tej opcji. Dlaczego? Bo jak to świetnie podsumował Radzio, najważniejsza jest treść, a to jaka platforma będzie ją serwowała – kogo to obchodzi – wystarczy, że działa.
Podsumowując tak na serio: platforma to kwestia przyzwyczajenia. Gdybym dowiedział się wcześniej od kogoś, co to jest Jogger, to pewnie teraz pisałbym na nim. Narzekałem na to, że nie ma Gravatarów – gdybym korzystał z Joggera od początku, to nie stanowiłoby to dla mnie problemu. Ale na początku znalazłem WordPressa i nie zamierzam zamienić go na nic innego.
Przepraszam wszystkich czytelników serii PlugPress za to, że piąty numer nie ukazał się w piątek – to właśnie przez te moje rozterki Jogger kontra WordPress.

Plugawy
22 lip 2008
A widzisz ja mam joggera (podpiętego podobnie jak tumblr’a pod własną domenę) właśnie z tych powodów, że nie chce mi się instalować WP, mieszać w bazach danych, myśleć o traffic’u itd
poza tym – zbyt rzadko piszę ;)
Co do texttile – nikt ciebie do niego nie zmusza – możesz pisać wpisy w html, albo użyć edytora w panelu domyka tagi itd
A gravatar to hmmm takie microsoftowe zagranie – jak chcesz mieć fajny awatar w komciach to musisz mieć tam konto ;)
Ale zgadzam się, że treść wygrywa, nieważne przy pomocy czego ją serwujesz.
pecet
22 lip 2008
Podoba mi się ostatni akapit twojego tekstu, zwłaszcza. Natomiast muszę się nie zgodzić co do twojego narzekania na szablony, fakt do wordpressa jest więcej, ale portowanie szablonów do joggera jest tak diabelnie proste, że chyba prostsze być już nie może..
Textile ssie – fakt, natomiast czysty tekst nie jest zły i takiego też używam u siebie w komentarzach, bo jak wspomniałeś treść jest najważniejsza, także w “komentsikach” ;).
A JID w nagłówku, to rzecz której się sam pozbywam, natomiast dobrze że jest, bo przypomina o jabberowych korzeniach joggera.
No i najważniejsze – powiadomienie o komentarzach. Pisze komentarze na jakimś losowych blogu, to o nich zapominam, niby są jakieś cocomenty i inne tego typu serwisy, ale nigdy mi się nie chciało w to bawić, a powiadomień na maila nie znoszę.., wystarczy mi już spam i jakieś mailing listy. A jabber idealnie się nadaje właśnie do nie tylko, dostawania powiadomień o komentarzach, ale i komentowania. Pierwszy komentarz zawsze piszę ze danego joggera, ale później komuntuję już bezpośrednio z bota, i nie muszę otwierać znowu okienka z danym blogiem żeby to zrobić, takiej funkcjonalności nie widziałem nigdzie indziej.
lemiel
22 lip 2008
Marudzisz. Ledwo liznąłeś Joggera. Na ilu blogach są Gravatary? 5% tych Wordpressowych? Textile trudne? A co poza linkiem, cytatem i emfazami potrzebujesz dodać w komentarzu? Ale nikt nie będzie przekonywał na siłę.
Komentarze przez jabbera tak. Nie pozwalają łatwo zapomnieć o wpisie jeśli się tego chce. Bo jak często można odwiedzać bloga by sprawdzać czy są nowe komentarze…?
Tak, treść się obroni, niezależnie od miejsca.
szuman
23 lip 2008
swego czasu też stałem na tą samą przepaścią i ostatecznie postanowiłem wrócić tam, skąd przylazłem :)
Rafał Cieślak
23 lip 2008
@Plugawy
W takim razie Jogger to też takie microsoftowe zagranie – jak chcesz mieć powiadomienia o komentarzach via Jabber, to musisz mieć tam konto :P
@pecet
Textile samo w sobie jako język formatowania nie jest złe, tylko, tak jak pisałem, blogerom siedzącym na innych platformach niż Jogger nie będzie się chciało go uczyć. W sumie to dobrym posunięciem byłoby stworzenie do Joggów takich buttonów, jak u mnie – i nikt by się nie pluł.
Z powiadomień o komentarzach via Jabber nigdy nie skorzystałem i raczej nie skorzystam :)
@lemiel
Nie marudzę. Uważam, że Jogger jest najlepszą (polską) platformą do blogowania, a do światowej czołówki również śmiało można by go zaliczyć. O Textile już pisałem w odpowiedzi do komentarza peceta, więc nie będę się powtarzał.
@szuman
Niech zgadnę, s9y kontra WordPress? ;)
Co do zakończenia – jest wiele dobrych blogów na innych platformach i Radzio podsumował to wszystko bardzo dobrze.
szuman
24 lip 2008
też, ale nie tylko. Wahałem się też, czy nie sensowniej będzie przesiąść się na jakąs platformę typu Jogger ;) Wiesz, pady serwera, koszty utrzymania etc.
SpeX
24 lip 2008
Ale w własnym ma się niezależność. Instaluje się i konfiguruje skrypt pod siebie a nie ogół. No można by się zastanowić nad przesiadką wtedy jak by jakiś system to oferował. Bo na razie jestem na takich rzeczy uczulony (po próbie emigracji z fora.pl )
Jagbyś
24 lip 2008
Jogger? Słyszałem o nim już dużo wcześniej. Zakładałem nawet kilka razy konto, lecz nawet nie chciało mi się zapoznawać z tymi wszystkimi funkcjami. O wiele bardziej wolę mieć wszystko u siebie na serwerze i dłubać przy blogu bez ograniczeń. Nigdy nie lubowałem się w gotowych skryptach czy to Jogger, darmowe forum, darmowy portal itd. Zawsze mi śmierdziały takie rozwiązania łatwizną. Wolę wysłać co dwa miesiące tego sms’a za 10 zł. Co najwyżej zabraknie mi na sms’a do kumpla.
rav
25 lip 2008
@Spex, Jagbyś
Ale jeśli coś zepsujemy, to my jesteśmy winni i musimy to sami naprawić, a na takim Joggerze zajmuje się tym administracja. Ja też nie lubię darmowych, gotowych for, ale taki Jogger kojarzy mi się właśnie z elitarnością – Joggera na własnym serwerze nie postawisz.
SpeX
25 lip 2008
Ale najczyściej też wiemy co zepsuliśmy. A dzięki innym blogom i forom jesteśmy w stanie samo to sobie naprawić.
Adam
20 sie 2008
Blogowanie nie na własnym serwerze odbiera nam też kontrolę nad tym co nam (w niektórych przypadkach) na bloga wcisną. Chodzi mi rzecz jasna o reklamy.
Blogowanie przy portalach typu onet, gazeta, na pewno wpływa na zwiększenie oglądalności.
Ale też w niektórych przypadkach jest problem np. z głębszą ingerencją w modyfikacje skórek.
Myślę jednak, że o sposób promocji chodzi najbardziej. Potrafię sobie wyobrazić jak wiele blogów z fachowym contentem tonie pod natłokiem bubli “fotkowych”, plotkarskich, seksistowskich itp.
bobiko
1 wrz 2008
wiesz, ja świadomie wybrałem joggera, z tego wzgledu, że mogę dodawać notatki z poziomu komórki (via bot, mobilny klient jabbera). Oczywiście można inaczej zrobic.
Kolejny plus to oczywiście optymalizacja własnego designu, także nie powinno być problemu z skryptami. Odnośnie portowania, to fakt faktem na początku można się było wnerwiać i poddawać, ale wraz z upływem czasu, zaczynasz z tego korzystać.
Miałem bloga na bloog.pl czy wordpress.com a także na własnym serwerze, aczkolwiek Jogger 2.0 to naprawdę słuszny wybór.
SpeX
1 wrz 2008
A czy ten plugin nie dodaje przypadkiem tej samej funkcji do WP?
http://wordpress.org/extend/plugins/jabber-feed/