Readability jest naprawdę wspaniałe!

Tak, zakochałem się w tej małej aplikacji zaraz po tym, jak dowiedziałem się o niej dzięki wpisowi Emila. Jeśli chcecie dokładniej poznać Readability, to po prostu przeczytajcie jego wpis ;-)

Sama idea serwisu jest równie wspaniała. O wiele lepiej przegląda mi się wszystkie blogi używając tego narzędzia. Nie dlatego, że mają słabe layouty – content is the king. Chodzi o to, że wszelakie layouty są przystosowywane do poprawnego działania w rozdzielczości 1024 na 768 pikseli, bo to najpopularniejsza rozdzielczość. A co można w takich 1024 pikselach zmieścić? Zwykle po dodaniu sidebara (lub sidebarów), ozdobników i tak dalej pozostaje ok. 500 – 600 pikseli na zawartość – czasem mniej, czasem więcej. Nie wiem, jak czyta się teksty w tej najpopularniejszej rozdzielczości, ale mi, jako użytkownikowi rozdziałki 1280 na 1024 pikseli, o wiele bardziej podobałby się nieco szerszy tekst i większa czcionka.

I właśnie tutaj rozwiązaniem jest Readability. Możemy sami dostosować wygląd contentu, a potem najzwyklej w świecie umieścić wygenerowany bookmarklet na pasku przeglądarki.

Przykładowy screenshot (na obrazku wpis “Moje spojrzenie na Fotkę”):

Readability - przykład

Czyż to nie jest piękne?

  • Świetna rzecz! Dzięki wielkie za podrzucenie info. ;)

  • Kurcze, brakuje mi opcji powrotu do artykułu na zasadzie, np.: 1. kliknięcie – włączenie Readability; 2. kliknięcie – wyłączenie.

  • Mnie też. Mam nadzieję, że wypuszczą następną wersję bookmarkletu.