Przykładowy mit o powstaniu książki (i izby wytrzeźwień zarazem)
W tym roku czeka mnie egzamin gimnazjalny, więc i ten próbny musiałem napisać. Co tu dużo mówić: próbny trudny nie był, co zresztą sami możecie sprawdzić, pobierając go (i w razie czego również klucze odpowiedzi).
Zdobyłem 47 punktów na 50, z czego byłem bardzo zadowolony. Dłuższą formą wypowiedzi był mit, a dokładniej mit o powstaniu książki. Ja nie dość, że napisałem go na maksimum punktów, to przy okazji napisałem mit o powstaniu izby wytrzeźwień.
Dla wyjaśnienia – jednym z bohaterów będzie Antygon. Akurat znam go z Blipa i jego nick kojarzy mi się właśnie ze starożytnością, więc dlaczego nie miałbym wykorzystać go w swoim micie.
Ok, miłej lektury.
Zeus na biesiadach organizowanych w Olimpie upijał się strasznie. Upijał się tak bardzo, że po przekroczeniu pewnego progu wypowiadał wiele ciekawych sentencji i przemówień. Jednak, jako że był pijany, nie mógł wszystkich swoich słów zapamiętać. Postanowił temu zaradzić.
Pewnego dnia odwiedził więc śmiertelnika o imieniu Antygon. Przemówił do niego tymi słowami: “Antygonie, Antygonie, chodź mi pomóc, starej krowie! Bom gdy ja pijany, tyle jest słów niezapamiętanych.”
Antygon posłuchał Zeusa, a ten zabrał go do Olimpu. Dał mu wiele glinianych tabliczek i patyk z boskiego materiału. I znów powiedział do niego: “Antygonie, od teraz każde moje słowo podczas biesiady wypowiedziane będziesz na tych tabliczkach zapisywał.” Antygon więc kreślił patykiem na tabliczkach (alfabetem nadanym mu przez Zeusa) jego słowa, słowa boże. Hera po każdej biesiadzie zamykała Zeusa w klatce. I tak narodziła się książka oraz izba wytrzeźwień.
fot. marlenekzio
Mrt
16 lut 2009
Ujęła mnie ta historia. Poza tym muszę przyznać, że jak na piętnsto – szesnastolatka masz bardzo ciekawy styl, zresztą język też do ubogich nie należy, przyjemnie się Ciebie czyta :)
Aga xP
16 lut 2009
Boskie ;) Gratuluje i dzięki, bo ma nadzieje,że się nie obrazisz, zaczerpnęłam trochę z tej ciekawej historii :D
ludwik
17 lut 2009
dobre, dobre :) muszę przyznać :) spoko egzaminatorzy, że Cie nie udupili za tą starą krowę itp ;). Ale generalnie bardzo przyjemny stuff :)
Kamil
17 lut 2009
Muszę przyznać że ciekawe a zarazem odważne. Myślę że niewielu ludzi odważyłoby się napisać coś tak nie szablonowego na egzaminie gimnazjalnym czy maturze.
glabek94
17 lut 2009
Ja by się nie odważył napisać tego na jakimkolwiek egzaminie. No, ale Zeus spity był, to język mu się rozwiązał :P .
Ravicious
17 lut 2009
Na próbnym nie bałem się napisać takiego czegoś, bo wiedziałem, że testy będzie sprawdzała nasza polonistka, a ona wie, jaki jestem ;-) Ale na normalnym teście nie odważę się na to – szkoda tracić punkty w głupi sposób.
Za wszystkie pochwały dziękuję, chociaż i tak myślę, że mógłbym napisać to inaczej ;-)
Walker
17 lut 2009
Całkiem ciekawe, tylko się dziwię, że 135 słów — to nie jest przypadkiem za mało?
Jagbyś
17 lut 2009
Gratulacje wyniku. Też mnie dziwi, że trochę mało słów ;), ale może egzamin się zmienia :P
Parę lat temu na swoim prawdziwym egzaminie z gimnazjum zmarnowałem dłuższą wypowiedź pisemną (jakoś 18 na 25), zaś udało mi się maksa pocisnąć z czytania ze zrozumieniem, więc byłem nawet z siebie zadowolony.
Ravicious
18 lut 2009
@ Walker:
Powiem Ci, że też byłem trochę zdziwiony, ale dopiero po przepisaniu tego do komputera. Na teście zajmuje trochę ponad połowę wyznaczonego miejsca.
Walker
18 lut 2009
@ Ravicious:
A ile jest wymagane?
Ravicious
19 lut 2009
@ Walker:
Właśnie połowa wyznaczonego miejsca. A skoro kolumna miała szerokość ok. 10 cm, to zbyt wiele w jednej linii się nie dało napisać.
Incertus
20 lut 2009
Hihi. To jest świetne. Przede mną dopiero test szóstoklasisty. Miałem już próbny, ale… zawaliłem całą część matematyczną :P
Kaperol
20 lut 2009
A skąd wytrzasnąłeś sponsora?
Ravicious
20 lut 2009
@ Incertus:
Nie chcę nikogo poniżać, wywyższać się etc., ale test, jak i cała nauka w podstawówce, nie był dla mnie problemem ;-) Może miałem dobrych nauczycieli, może byłem inny, ale w domu nie uczyłem się prawie w ogóle, uważałem na lekcjach i każdą klasę kończyłem ze średnią większą niż 5.0.
Proste ;-)
@ Kaperol:
Myślałem, że to oczywiste… blogvertising.pl.
incertus
20 lut 2009
@ Ravicious:
Ja na razie nie miałem niższej średniej niż 5,2. A zawaliłem matematykę, bo się spieszyłem – to tylko mój błąd, którego w kwietniu nie popełnię.
pozdrawiam cię :)
PS
W domu też się nie uczę.
Kaperol
20 lut 2009
A na jakim jedziesz silniku ? ;p Bo to nie wygląda na wp ;lol;
Ankaaa
23 lut 2009
No, no ;p
Świetny mit ;p
Pozdrooo
MC
2 mar 2009
Ha ha. Szalone, ale mi się podoba. ;>
123123123
2 mar 2009
Wielkie dzięki.Ja jutro piszę ten test bo mnie w szkole nie było;)))))
justynka2109
2 mar 2009
Ja jutro dopiero go bede pisac .. Heh .
Łukasz
13 mar 2009
zajebjaszczy micik Poozdro:)
Łukasz
13 mar 2009
dobre naprawde dobre masz do tego głowe
Antygon
31 mar 2009
No ładnie
Mati
19 kwi 2009
Świetne zaczerpne troche tego na zadanie domowe^^
Torrent
23 kwi 2009
HAHA co za historia. No ja bym nie napisał takiego tekstu na żadnym egzaminie ;)