<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Pośmiejmy się z gimnazjalistów</title>
	<atom:link href="http://ravsite.net/posmiejmy-sie-z-gimnazjalistow/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://ravsite.net/posmiejmy-sie-z-gimnazjalistow/</link>
	<description>Luźne przemyślenia na różne tematy</description>
	<lastBuildDate>Tue, 15 Jun 2010 12:59:03 -0500</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=abc</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Autor: Fi</title>
		<link>http://ravsite.net/posmiejmy-sie-z-gimnazjalistow/#comment-1153</link>
		<dc:creator>Fi</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 01 May 2008 08:35:52 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.ravsite.boo.pl/?p=99#comment-1153</guid>
		<description>Na tym własnie polega matura rozszerzona ;) Uprzedzam ;)
Czytasz te 60 lektur, jeszcze więcej fragmentów i wierszy, a na maturze dostajesz opowiadanie o wiewiórce. Które, oczywiście, o wiewiórce nie jest i musisz to udowodnić ;)

Pan Cogito jest na tyle charakterystyczny, że się da sporządzić taką notatkę. Tak myślę.

Jak to powiedział mój Dyro: &quot;Na studiach posiądziecie umiejętność uczenia się ze spisu treści&quot;.
Amen.
Wszystko przed nami. 
Martwi mnie tylko jedno. W gimnazjum nie przerabia się lektur, a jest na to czas. Do liceum naładowali ich tyle, że po prostu nie da sie ich przeczytać, nawet wtedy, kiedy spali się swoje życie towarzyskie na stosie ofiarnym.
Moim zdaniem to cały system już na papierze jest kulawy, a co dopiero w praktyce. I o ile w gimnazjum można obwiniać nauczycieli o olewanie, o tyle za sytuację w liceum też powinno pospadać kilka głów. Ale nie nauczycielkich. Bo nauczyciele robią, co mogą.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Na tym własnie polega matura rozszerzona ;) Uprzedzam ;)<br />
Czytasz te 60 lektur, jeszcze więcej fragmentów i wierszy, a na maturze dostajesz opowiadanie o wiewiórce. Które, oczywiście, o wiewiórce nie jest i musisz to udowodnić ;)</p>
<p>Pan Cogito jest na tyle charakterystyczny, że się da sporządzić taką notatkę. Tak myślę.</p>
<p>Jak to powiedział mój Dyro: &#8220;Na studiach posiądziecie umiejętność uczenia się ze spisu treści&#8221;.<br />
Amen.<br />
Wszystko przed nami.<br />
Martwi mnie tylko jedno. W gimnazjum nie przerabia się lektur, a jest na to czas. Do liceum naładowali ich tyle, że po prostu nie da sie ich przeczytać, nawet wtedy, kiedy spali się swoje życie towarzyskie na stosie ofiarnym.<br />
Moim zdaniem to cały system już na papierze jest kulawy, a co dopiero w praktyce. I o ile w gimnazjum można obwiniać nauczycieli o olewanie, o tyle za sytuację w liceum też powinno pospadać kilka głów. Ale nie nauczycielkich. Bo nauczyciele robią, co mogą.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: rav</title>
		<link>http://ravsite.net/posmiejmy-sie-z-gimnazjalistow/#comment-1149</link>
		<dc:creator>rav</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 01 May 2008 07:46:18 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.ravsite.boo.pl/?p=99#comment-1149</guid>
		<description>We wtorek czytałem, że &lt;i&gt;Syzyfowych prac&lt;/i&gt; i &lt;i&gt;Kamieni na szaniec&lt;/i&gt; nie przerobiono w 27 na 7 tysięcy szkół...A przecież jest ustalone, &lt;a href=&quot;http://ravsite.net/index.php/2008/04/posmiejmy-sie-z-gimnazjalistow/#comment-1128&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;jak już pisałem&lt;/a&gt;, w której klasie dana lektura ma zostać przerobiona. Nawet w bibliotece szkolnej (u mnie, u innych na pewno też) wisi lista lektur obowiązkowych w poszczególnych klasach.

@Fi

Oj, to &lt;i&gt;nie wpisywanie ocen do dziennika&lt;/i&gt; często się zdarzało ;) Ostatnio pisałem rejonowy z polskiego. Był wiersz o Panu Cogito, którego nigdy wcześniej nie czytałem. Jak się okazało, miałem po przeczytaniu sporządzić notatkę o Panu Cogito, tylko jak to u licha zrobić po przeczytaniu jednego wierszu?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>We wtorek czytałem, że <i>Syzyfowych prac</i> i <i>Kamieni na szaniec</i> nie przerobiono w 27 na 7 tysięcy szkół&#8230;A przecież jest ustalone, <a href="http://ravsite.net/index.php/2008/04/posmiejmy-sie-z-gimnazjalistow/#comment-1128" >jak już pisałem</a>, w której klasie dana lektura ma zostać przerobiona. Nawet w bibliotece szkolnej (u mnie, u innych na pewno też) wisi lista lektur obowiązkowych w poszczególnych klasach.</p>
<p>@Fi</p>
<p>Oj, to <i>nie wpisywanie ocen do dziennika</i> często się zdarzało ;) Ostatnio pisałem rejonowy z polskiego. Był wiersz o Panu Cogito, którego nigdy wcześniej nie czytałem. Jak się okazało, miałem po przeczytaniu sporządzić notatkę o Panu Cogito, tylko jak to u licha zrobić po przeczytaniu jednego wierszu?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Fi</title>
		<link>http://ravsite.net/posmiejmy-sie-z-gimnazjalistow/#comment-1145</link>
		<dc:creator>Fi</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 30 Apr 2008 21:55:57 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.ravsite.boo.pl/?p=99#comment-1145</guid>
		<description>Też w gimnazjum nie przerabiałam lektur szkolnych. Nawet nie czytałam streszczeń, bo nikt tego ode mnie nie wymagał. Zamiast tego czytałam ciekawsze książki ;) Egzamin jakoś przeszedł - do napisania miałam list.
Ale odbiło się to na mnie ostatnio. Tak, tak, w trzeciej klasie liceum, na ostatnim klasowym wypracowaniu, dwa tygodnie przed końcem roku szkolnego.
Za cholerę nie mogłam sobie przypomnieć szczegółów mitu o Orfeuszu i Eurydyce (ogólna problematyka obiła mi sie o uszy), który, o ile dobrze pamiętam, w gimnazjum właśnie POWINIEN być omawiany. I co? I musiałam sama te szczegóły wymyślić ;]
FAIL
Szczęście, że Pani Prof jak zobaczyła nasze oceny to postanowiła nie wpisywać ich do dziennika ;)

I teraz oto wyobraźmy sobie, że podobną sytuację mam na maturze (piszę rozszerzenie, do opracowania mogę dostać nawet temat &quot;Motyw ryby w literaturze&quot; i do tego fragment podręcznika wędkarskiego do porównania z wierszem jakiegoś nawiedzonego symbolisty ;&gt; ). I co? Zwolnią za to moja polonistkę z gimnazjum? Nie wydaje mi się. Po prostu napiszę maturę na 35% i tyle (jeśli uda mi się nie zrobić błędu rzeczowego). Będę mogła co najwyżej próbować jeszcze raz w sierpniu.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Też w gimnazjum nie przerabiałam lektur szkolnych. Nawet nie czytałam streszczeń, bo nikt tego ode mnie nie wymagał. Zamiast tego czytałam ciekawsze książki ;) Egzamin jakoś przeszedł &#8211; do napisania miałam list.<br />
Ale odbiło się to na mnie ostatnio. Tak, tak, w trzeciej klasie liceum, na ostatnim klasowym wypracowaniu, dwa tygodnie przed końcem roku szkolnego.<br />
Za cholerę nie mogłam sobie przypomnieć szczegółów mitu o Orfeuszu i Eurydyce (ogólna problematyka obiła mi sie o uszy), który, o ile dobrze pamiętam, w gimnazjum właśnie POWINIEN być omawiany. I co? I musiałam sama te szczegóły wymyślić ;]<br />
FAIL<br />
Szczęście, że Pani Prof jak zobaczyła nasze oceny to postanowiła nie wpisywać ich do dziennika ;)</p>
<p>I teraz oto wyobraźmy sobie, że podobną sytuację mam na maturze (piszę rozszerzenie, do opracowania mogę dostać nawet temat &#8220;Motyw ryby w literaturze&#8221; i do tego fragment podręcznika wędkarskiego do porównania z wierszem jakiegoś nawiedzonego symbolisty ;&gt; ). I co? Zwolnią za to moja polonistkę z gimnazjum? Nie wydaje mi się. Po prostu napiszę maturę na 35% i tyle (jeśli uda mi się nie zrobić błędu rzeczowego). Będę mogła co najwyżej próbować jeszcze raz w sierpniu.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: rav</title>
		<link>http://ravsite.net/posmiejmy-sie-z-gimnazjalistow/#comment-1142</link>
		<dc:creator>rav</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 30 Apr 2008 15:06:52 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.ravsite.boo.pl/?p=99#comment-1142</guid>
		<description>Ostatnio pytałem się mojej polonistki właśnie o słowo &lt;i&gt;aha&lt;/i&gt;. Powiedziała, że pisze się je przez &lt;i&gt;ch&lt;/i&gt;. Dla pewności sprawdziłem w słowniku PWN i...masz rację ;) A co do &lt;i&gt;bynajmniej&lt;/i&gt; - to też mój błąd.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ostatnio pytałem się mojej polonistki właśnie o słowo <i>aha</i>. Powiedziała, że pisze się je przez <i>ch</i>. Dla pewności sprawdziłem w słowniku PWN i&#8230;masz rację ;) A co do <i>bynajmniej</i> &#8211; to też mój błąd.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: fafkoolec</title>
		<link>http://ravsite.net/posmiejmy-sie-z-gimnazjalistow/#comment-1137</link>
		<dc:creator>fafkoolec</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 29 Apr 2008 13:05:25 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.ravsite.boo.pl/?p=99#comment-1137</guid>
		<description>Jak już czepiasz się literówek, sam pisz poprawnie. 
Głupie, krótkie słówko &lt;b&gt;aha&lt;/b&gt;. Nie &quot;acha&quot;. Chyba, że chodziło ci o słowo &quot;achać&quot;. Ale jedno z drugim nie ma nic wspólnego.

&lt;blockquote&gt; A główkę tamten Pan miał mądrzejszą, bynajmniej od ciebie.&lt;/blockquote&gt;
Słowo &quot;bynajmniej&quot; możemy użyć jako wzmocnienie zaprzeczenia występującego w zdaniu lub też po prostu przeczącą odpowiedź. &lt;i&gt;Przynajmniej&lt;/i&gt; tak mi się zdaje.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jak już czepiasz się literówek, sam pisz poprawnie.<br />
Głupie, krótkie słówko <b>aha</b>. Nie &#8220;acha&#8221;. Chyba, że chodziło ci o słowo &#8220;achać&#8221;. Ale jedno z drugim nie ma nic wspólnego.</p>
<blockquote><p> A główkę tamten Pan miał mądrzejszą, bynajmniej od ciebie.</p></blockquote>
<p>Słowo &#8220;bynajmniej&#8221; możemy użyć jako wzmocnienie zaprzeczenia występującego w zdaniu lub też po prostu przeczącą odpowiedź. <i>Przynajmniej</i> tak mi się zdaje.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: rav</title>
		<link>http://ravsite.net/posmiejmy-sie-z-gimnazjalistow/#comment-1128</link>
		<dc:creator>rav</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 26 Apr 2008 19:12:29 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.ravsite.boo.pl/?p=99#comment-1128</guid>
		<description>&lt;b&gt;@Czytelnik&lt;/b&gt;

Obowiązkowe, ba, nawet jest ustalone, w której klasie dana lektura ma zostać przerobiona...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><b>@Czytelnik</b></p>
<p>Obowiązkowe, ba, nawet jest ustalone, w której klasie dana lektura ma zostać przerobiona&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Czytelnik ;]</title>
		<link>http://ravsite.net/posmiejmy-sie-z-gimnazjalistow/#comment-1127</link>
		<dc:creator>Czytelnik ;]</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 26 Apr 2008 18:18:51 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.ravsite.boo.pl/?p=99#comment-1127</guid>
		<description>OMFG!

Lektury są w kanonie = czyli są obowiązkowe do przerobienia!
Szczerze? To nie czytałem, ale jak przerabialiśmy na lekcji, to
wszystko wiem. Napisałem o Zośce z Kamieni na Szaniec.
Wiem,że pomyliłem formę x/

Co do poziomu i niektórych komentarzy, to powiem wielkie ŻAL!
Nie wiedziałem, że gimnazjaliści są na tak niskim poziomie!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>OMFG!</p>
<p>Lektury są w kanonie = czyli są obowiązkowe do przerobienia!<br />
Szczerze? To nie czytałem, ale jak przerabialiśmy na lekcji, to<br />
wszystko wiem. Napisałem o Zośce z Kamieni na Szaniec.<br />
Wiem,że pomyliłem formę x/</p>
<p>Co do poziomu i niektórych komentarzy, to powiem wielkie ŻAL!<br />
Nie wiedziałem, że gimnazjaliści są na tak niskim poziomie!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Walker</title>
		<link>http://ravsite.net/posmiejmy-sie-z-gimnazjalistow/#comment-1123</link>
		<dc:creator>Walker</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 26 Apr 2008 05:02:52 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.ravsite.boo.pl/?p=99#comment-1123</guid>
		<description>&lt;b&gt;@Rav&lt;/b&gt;

Oczywiście, jak najbardziej masz rację. Magia książek nas przyciąga (i to nie tylko to dwuznacznie, jak w serii Pottera, wiem, o czym mówisz :)), nie pozwala nam skończyć. Również miałem takie sytuacje, gdy bardzo chciało mi się spać, ale książka... No właśnie książka mnie obudziła. Czy to była J.K. Rowling, E.E. Schmidt, Tom Clancy, Dan Brown czy inni - ich książki mają wspólną cechę - często działają jak budząca kawa.

Ale pomimo jaka by ta powieść nie była, nie jestem sobie w stanie po dwóch latach przypomnieć tyle rzeczy. Co najwyżej to najważniejsze - wartości jakie niesie, świat przedstawiony, kilku bohaterów, najciekawsze wątki. I tyle, niestety. Gdyby chociaż ten test miałby tematykę np. &lt;i&gt;Kamieni na szaniec&lt;/i&gt;, to myślę, że więcej udałoby mi się przypomnieć. A tak napisałem wszystko, skupiając się na dorastaniu bohatera, a np. jego wygląd pomijając.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><b>@Rav</b></p>
<p>Oczywiście, jak najbardziej masz rację. Magia książek nas przyciąga (i to nie tylko to dwuznacznie, jak w serii Pottera, wiem, o czym mówisz :)), nie pozwala nam skończyć. Również miałem takie sytuacje, gdy bardzo chciało mi się spać, ale książka&#8230; No właśnie książka mnie obudziła. Czy to była J.K. Rowling, E.E. Schmidt, Tom Clancy, Dan Brown czy inni &#8211; ich książki mają wspólną cechę &#8211; często działają jak budząca kawa.</p>
<p>Ale pomimo jaka by ta powieść nie była, nie jestem sobie w stanie po dwóch latach przypomnieć tyle rzeczy. Co najwyżej to najważniejsze &#8211; wartości jakie niesie, świat przedstawiony, kilku bohaterów, najciekawsze wątki. I tyle, niestety. Gdyby chociaż ten test miałby tematykę np. <i>Kamieni na szaniec</i>, to myślę, że więcej udałoby mi się przypomnieć. A tak napisałem wszystko, skupiając się na dorastaniu bohatera, a np. jego wygląd pomijając.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: rav</title>
		<link>http://ravsite.net/posmiejmy-sie-z-gimnazjalistow/#comment-1116</link>
		<dc:creator>rav</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 25 Apr 2008 20:09:11 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.ravsite.boo.pl/?p=99#comment-1116</guid>
		<description>&lt;b&gt;@Walker&lt;/b&gt;

Napisałem, że &lt;i&gt;jedną z książek trzeba było przeczytać, żeby &lt;strong&gt;cokolwiek&lt;/strong&gt; napisać&lt;/i&gt;. Jeżeli przeczytało się książkę to powinno się napisać charakterystykę, za którą dostaniemy co najmniej połowę punktów. Jeżeli ktoś lektury nie przeczytał, to napiszę charakterystykę słabą albo w ogóle jej nie napisze.

Kiedy czytałem ostatnią część &lt;i&gt;Harry&#039;ego Pottera&lt;/i&gt;, zwykle jakieś 120-200 stron dziennie, to co przeczytałem wczoraj pamiętałem bardzo dobrze, tak, jakbym przeczytał to pięć minut temu. Czytając &lt;i&gt;Syzyfowe prace&lt;/i&gt; musiałem wracać kilka stron do tyłu, żeby przypomnieć sobie, o czym czytałem.
Dużo zależy od dynamiki książki. I tak na przykład czytałem sobie &lt;i&gt;Harry&#039;ego&lt;/i&gt; i byłem już tak zmęczony, że już nie chciało mi się dalej czytać. Powiedziałem sobie, że doczytam do końca rozdziału i odłożę książkę. Problem w tym, że pod koniec działu coś zaczęło się dziać, ktoś kogoś zaatakował i tak przeczytałem następne pięćdziesiąt stron. Tak samo było później. Zostało 150 stron do przeczytania. Miałem się uczyć na sprawdzian z jakiegoś przedmiotu. &lt;i&gt;O 23 skończę czytać i nauczę się czegoś na sprawdzian.&lt;/i&gt; Skończyło się na tym, że książkę odłożyłem po północy. To jest magia książek.
Ale niezbyt dobrze pamiętam, co było w piątej czy czwartej części książki. Oczywiście nie pamiętam co poniektórych szczegółów z &lt;i&gt;Insygniów Śmierci&lt;/i&gt;

Zgadzam się również z tym, że charakterystyka nie jest dobrą pracą na egzamin. Ciekawe, czy dadzą ją jeszcze w przyszłości.

Co do wpisu z Polskiego Bloggera: wiem, zostałem poinformowany o tym :) Na bloga wstąpię, a miejsce w moim czytniku RSS jest jeszcze duuużo miejsca.

A swoją drogą: twój komentarzy został przeniesiony do poczekalni. Z jakich powodów? Nie wiem, postaram się sprawdzić.

Edycja:

Już wiem: w komentarzu umieściłeś dwa linki. Muszę to zmienić w przyszłym czasie.

&lt;b&gt;@Davn&lt;/b&gt;

Jeśli chodzi o kadrę nauczycielską: nauczycielka nie będzie jednak katować charakterystyki. Dzisiaj przyniosła skserowane egzaminy. Zadała kilku osobom pytania do tekstów (oczywiście tych pytań na egzaminie nie było). Nie udzieliły na nie odpowiedzi, lub udzieliły niepełną odpowiedź, więc skończyło się na (cytuję):

&lt;blockquote&gt;Do tekstu nr 1, 2 i 3 ułożę po 10 pytań i udzielę na nie odpowiedzi.
Opiszę obraz.
Dokonam analizy Elegii o chłopcu polskim.
Dokończę test.&lt;/blockquote&gt;

Nauczycielka nie zwraca jednak uwagi na to, że &lt;strong&gt;na dwanaście osób&lt;/strong&gt; &lt;small&gt;(cóż, niedużo nas jest w klasie)&lt;/small&gt; &lt;strong&gt;dziewięć osób te zadania spisze&lt;/strong&gt;.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><b>@Walker</b></p>
<p>Napisałem, że <i>jedną z książek trzeba było przeczytać, żeby <strong>cokolwiek</strong> napisać</i>. Jeżeli przeczytało się książkę to powinno się napisać charakterystykę, za którą dostaniemy co najmniej połowę punktów. Jeżeli ktoś lektury nie przeczytał, to napiszę charakterystykę słabą albo w ogóle jej nie napisze.</p>
<p>Kiedy czytałem ostatnią część <i>Harry&#8217;ego Pottera</i>, zwykle jakieś 120-200 stron dziennie, to co przeczytałem wczoraj pamiętałem bardzo dobrze, tak, jakbym przeczytał to pięć minut temu. Czytając <i>Syzyfowe prace</i> musiałem wracać kilka stron do tyłu, żeby przypomnieć sobie, o czym czytałem.<br />
Dużo zależy od dynamiki książki. I tak na przykład czytałem sobie <i>Harry&#8217;ego</i> i byłem już tak zmęczony, że już nie chciało mi się dalej czytać. Powiedziałem sobie, że doczytam do końca rozdziału i odłożę książkę. Problem w tym, że pod koniec działu coś zaczęło się dziać, ktoś kogoś zaatakował i tak przeczytałem następne pięćdziesiąt stron. Tak samo było później. Zostało 150 stron do przeczytania. Miałem się uczyć na sprawdzian z jakiegoś przedmiotu. <i>O 23 skończę czytać i nauczę się czegoś na sprawdzian.</i> Skończyło się na tym, że książkę odłożyłem po północy. To jest magia książek.<br />
Ale niezbyt dobrze pamiętam, co było w piątej czy czwartej części książki. Oczywiście nie pamiętam co poniektórych szczegółów z <i>Insygniów Śmierci</i></p>
<p>Zgadzam się również z tym, że charakterystyka nie jest dobrą pracą na egzamin. Ciekawe, czy dadzą ją jeszcze w przyszłości.</p>
<p>Co do wpisu z Polskiego Bloggera: wiem, zostałem poinformowany o tym :) Na bloga wstąpię, a miejsce w moim czytniku RSS jest jeszcze duuużo miejsca.</p>
<p>A swoją drogą: twój komentarzy został przeniesiony do poczekalni. Z jakich powodów? Nie wiem, postaram się sprawdzić.</p>
<p>Edycja:</p>
<p>Już wiem: w komentarzu umieściłeś dwa linki. Muszę to zmienić w przyszłym czasie.</p>
<p><b>@Davn</b></p>
<p>Jeśli chodzi o kadrę nauczycielską: nauczycielka nie będzie jednak katować charakterystyki. Dzisiaj przyniosła skserowane egzaminy. Zadała kilku osobom pytania do tekstów (oczywiście tych pytań na egzaminie nie było). Nie udzieliły na nie odpowiedzi, lub udzieliły niepełną odpowiedź, więc skończyło się na (cytuję):</p>
<blockquote><p>Do tekstu nr 1, 2 i 3 ułożę po 10 pytań i udzielę na nie odpowiedzi.<br />
Opiszę obraz.<br />
Dokonam analizy Elegii o chłopcu polskim.<br />
Dokończę test.</p></blockquote>
<p>Nauczycielka nie zwraca jednak uwagi na to, że <strong>na dwanaście osób</strong> <small>(cóż, niedużo nas jest w klasie)</small> <strong>dziewięć osób te zadania spisze</strong>.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Walker</title>
		<link>http://ravsite.net/posmiejmy-sie-z-gimnazjalistow/#comment-1115</link>
		<dc:creator>Walker</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 25 Apr 2008 19:05:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.ravsite.boo.pl/?p=99#comment-1115</guid>
		<description>W tym roku pisałem ten egzamin gimnazjalny i muszę nie zgodzić się z Twoim zdaniem, jakoby samo przeczytanie książki starczało na napisanie odpowiedniej charakterystyki wybranego bohatera.

Problem bowiem polega na tym, że nie sposób jest spamiętać szczegóły odnośnie postaci. Gdy zobaczyłem temat pracy, pare sekund zajęło mi intensywne myślenie, aby przypomnieć sobie imiona bohaterów &lt;i&gt;Kamieni na szaniec&lt;/i&gt; i uwierz mi, nie dlatego, że książki nie czytałem czy się do tego nie przykładałem (jestem bardzo dobrym uczniem, humanistą). Po prostu 3 lata od omówienia wszystko wypada z głowy na rzecz nowych, świeżych informacji bądź czegoś ważniejszego.

Czytam dużo książek. Dajmy na to przykład, pare dni temu skończyłem &lt;i&gt;Rację Stanu&lt;/i&gt; Toma Clancy&#039;ego i - uwaga - już w tej chwili nie jestem w stanie sobie przypomnieć co po niektórych rzeczy.

Dlatego osobiście twierdzę, że charakterystyka to nieodpowiedni rodzaj na taki egzamin, jak ten gimnazjalny. Nie pamiętałem, że Alek miał jasne włosy. Tak, tak, wiem, że głównie trzeba było się skupić na cechach charakteru i jego drodze dorastania. Ale niestety wygląd też jest oceniany i w kluczu owe jasne włosy były zaznaczone.

A tak zupełnie poza tematem, przy okazji, dzięki &lt;a href=&quot;http://polskiblogger.pl/warto-czytac-blogi-nastolatkow.html&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;wpisowi Polskiego Bloggera&lt;/a&gt; dotarłem na blog rówieśnika, który jak widzę piszę dosyć ciekawie, zarówno pod względem tematu, jak i językowym. Dodaję więc Cię do mojej listy subskrypcji i zapraszam na &lt;a href=&quot;http://blog.walker.net.pl/&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;mojego bloga&lt;/a&gt;.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>W tym roku pisałem ten egzamin gimnazjalny i muszę nie zgodzić się z Twoim zdaniem, jakoby samo przeczytanie książki starczało na napisanie odpowiedniej charakterystyki wybranego bohatera.</p>
<p>Problem bowiem polega na tym, że nie sposób jest spamiętać szczegóły odnośnie postaci. Gdy zobaczyłem temat pracy, pare sekund zajęło mi intensywne myślenie, aby przypomnieć sobie imiona bohaterów <i>Kamieni na szaniec</i> i uwierz mi, nie dlatego, że książki nie czytałem czy się do tego nie przykładałem (jestem bardzo dobrym uczniem, humanistą). Po prostu 3 lata od omówienia wszystko wypada z głowy na rzecz nowych, świeżych informacji bądź czegoś ważniejszego.</p>
<p>Czytam dużo książek. Dajmy na to przykład, pare dni temu skończyłem <i>Rację Stanu</i> Toma Clancy&#8217;ego i &#8211; uwaga &#8211; już w tej chwili nie jestem w stanie sobie przypomnieć co po niektórych rzeczy.</p>
<p>Dlatego osobiście twierdzę, że charakterystyka to nieodpowiedni rodzaj na taki egzamin, jak ten gimnazjalny. Nie pamiętałem, że Alek miał jasne włosy. Tak, tak, wiem, że głównie trzeba było się skupić na cechach charakteru i jego drodze dorastania. Ale niestety wygląd też jest oceniany i w kluczu owe jasne włosy były zaznaczone.</p>
<p>A tak zupełnie poza tematem, przy okazji, dzięki <a href="http://polskiblogger.pl/warto-czytac-blogi-nastolatkow.html" rel="nofollow">wpisowi Polskiego Bloggera</a> dotarłem na blog rówieśnika, który jak widzę piszę dosyć ciekawie, zarówno pod względem tematu, jak i językowym. Dodaję więc Cię do mojej listy subskrypcji i zapraszam na <a href="http://blog.walker.net.pl/" >mojego bloga</a>.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
