Pamiętasz jeszcze Commodore 128?

c128.jpgCommodore 128… To były czasy… Mój pierwszy komputer. Kasety i kartridże z grami, Boulder Dash, głowica i połamane joye ;) Ktoś jeszcze to pamięta? Ktoś ma jeszcze Commodore (obojętnie które) w domu? Ja miałem. Wprawdzie moja przygoda z Commodore była krótka, ale chciałoby się przeżyć to jeszcze raz :) Taa, chciałbym jeszcze raz nastawiać głowicę, chciałbym jeszcze raz pobawić się tym sprzętem. Żadna Amiga, żaden Pegasus mi go nie zastąpi.

Kiedy byłem małym brzdącem…

Moja historia z Commodore rozpoczęła się mniej więcej w wieku trzech lat. Być może mój tata kupił Commodore wcześniej, no ale w tym wieku mogłem już coś na tym Commodore zrobić. Grałem w gry, których tytułów już nie pamiętam. W wieku 6 lat pisałem już proste programiki w BASIC-u. Chociaż trudno je nazwać programami – były to coś na wzór dzisiejszych wygaszaczy ekranu. Na przykład napisanie kilku wyrazów powodowało, że moje imię wyświetlało się na ekranie. Większość gier miałem na kasetach (tak, dobrze przeczytałeś, na kasetach), ale później ojciec kupił dwa kartridże. Niestety, później, w wieku 8 lat, oddałem Commodore kuzynowi, bo dostałem już pierwszego peceta, także Commodore do niczego już się nie przydało.

Commodore 64, 128, 16, 116, SX-64…

Jak już wiadomo, ja miałem wersję 128. Charakteryzowała się tym, że miała 128 kilobajtów pamięci operacyjnej. Z Wikipedii dowiedziałem się jeszcze, że “na wyposażeniu” były 72 kilobajty pamięci ROM, system operacyjny GEOS. Częstotliwość taktowania procesora była powalająca – aż 2Mhz! Były dwie wersje Commodore – “tradycyjna” i “Desktop”. Z tego co pamiętam, posiadałem tradycyjną. Nie miałem jako takiego monitorka, więc Commodore było podłączone pod telewizor. Było jeszcze coś o niewiadomej nazwie – taki czytnik kaset. Tam wkładało się kasety z grami. Przed każdym włożeniem trzeba było ustawiać głowicę. Do dzisiaj interesuje mnie, jak gry mogły zostać zapisane na kasecie.

Najważniejsze – gry!

No bo co innego mogło być dla mnie ważne, kiedy miałem 6 lat? :D Z tytułów gier potrafię wymienić jedynie Boulder Dash, inne gry to tylko wspomnienia. Pamiętam, że rodzice grali w coś w stylu Koło fortuny, ja pykałem z kolegą w Bruce’a Lee (nie wiem, jak gra się nazywała). Miałem jeszcze jakichś wojowników ninja, kowbojów. Hah, pamiętam tę grę jak nic. Pociąg jechał, a ja stałem na dachu i walczyłem z przeciwnikami. Miałem nawet gry po polsku! Na jednym z kartridży była przygodówka po polsku, jednak nie udało mi się jej nigdy przejść. Nie było czegoś takiego jak Zapisz grę, więc zawsze musiałem zaczynać od początku.

Pomyślałem, że warto byłoby umieścić linki do emulatorów. Kuzyn kiedyś do mnie z jednym takim przyjechał, ale gdzieś się zapodział. Na stronie stare.e-gry.net znajdują się gry na Commodore 64 oraz emulatory. Zachęcam do gry, gierki są wspaniałe :)

Nic nie zastąpi prawdziwego sprzętu

Z czystej ciekawości postanowiłem sprawdzić, ile kosztuje Commodore i czy w ogóle na aukcjach Allegro jest. Z wyników wyszukiwania wynika, że Commodore kosztuje ok. 40zł. Niedużo, aczkolwiek sprzęt już kilkanaście lat ma, także nie można być pewnym jego prawidłowego działania.

Wróć Commodore, wróć!

Kto wie, może jeszcze będę miał okazję spotkać się z tą niepowtarzalną maszyną, jaką jest Commodore. A na razie zostaje mi granie poprzez emulator.

  • o 128 marzyłem, 64 miałem :) Taaa, to były czasy: miniaturowy śrubokręcik (co bardziej hardkorowi używali powyginanej wsuwki do włosów) i ogień :) W te ekstremalnie proste gierki można było ciąć całymi dniami…

  • Zapomniałem napisać, że z Commodore ostatni raz spotkałem się w 2005 lub 2004 roku. Byłem na wakacjach, kolega powiedział do mnie Chodź, idziemy pograć. Wchodzę do jego pokoju, patrzę, a tam Commodore (64 lub 128, nie pamiętam).

  • wiele bym dał, żeby i mnie ktoś zaprosił na Commodore :) W sumie to możnaby zrobić taką posiadówę przy piwie i grach z dziecęcych lat (mam na myśli paru kumpli, z którymi w dawnych czasach wymienialiśmy się kasetami,cartridge’ami :)). Ludzi nie byłoby trudno ogarnąć, ciężej ze sprawnym sprzętem.. Trzeba będzie pomyśleć, wakacje coraz bliżej

  • Ja tez miałem 64, to były czasy, aż się łezka w oku kręci

  • Rafale jeśli jesteś ciekawy jak to możliwe że na kasetach był zapisywany program musisz wiedzieć że kaseta do komody jest zrobiona na takiej samej zasadzie jak dyskietka…

    Ja posiadam jeszcze sprawnego commodora 64 w orginalny pudełku (brad box)

  • Dzięki za info. A Commodore 64 Ci zazdroszczę ;)

  • Ten komputerek nigdy sie nie zestarzeje, sam posiadam i raz na rok używam, wspaniała zabawa :)
    Polecam, na allegro często można znaleźć fajne zestawy po rozsądnej cenie :)

  • Masz 15 lat i Twoj pierwszy komputer to C128? Chyba sobie jaja robisz.

  • @Biter

    Wolę nie kupować, bo jeszcze usłyszę od ojca “To ja mam komputer, a ty Commodore.” ;)

    @dc1

    Nie, nie robię sobie jaj. Ojciec kupił Commodore gdy miałem bodajże 4 lata (dzisiaj się go pytałem), dzięki temu w wieku 6 lat umiałem już czytać i pisać (na klawiaturce ;).

  • Ojj tak. Commodore… to był sprzęt. Też posiadam ten “komputer” i działa na dodatek. Leży sobie spokojnie w piwnic obok Pegasusa ;) Co do tych kaset, to pamiętam, że gierki przegrywałem na zwykłym magnetofonie (takie urządzenie, na którym można było słuchać muzyki z kaset- daaaawno temu :P ) dwukasetowym. Buczało w głośnikach jak diabli :P Kto przegrywał, ten wie o czym mówię ;) Pozdrawiam!

  • Mi osobiscie 128 sie nie podoba ale 64 bredbox (mydelniczka) to jest naprawde coś i to jeszcze sprawne…
    dc1 napisał
    “Masz 15 lat i Twoj pierwszy komputer to C128? Chyba sobie jaja robisz.”

    a ja mam 13 lat i mój pierwszy komp to commodore 64

  • To były czasy. ZX Spectrum, Amstrad, Atari, Commodore i potem Amiga. Najfajniejsze jest to, że teraz byle telefon komórkowy ma więcej pamięci i szybszy procesor ;-). Ja przez wiele lat posiadałem ATARI 65XE ;-)

  • @rav – no to znaczy ze w 1997 (w erze PC/Amiga) dostales C128…

    Heh… Kiedy ja mialem pierwsze ZXy, C64, C128(D) to Ciebie jeszcze nie bylo na swiecie;)

  • @dc1

    Nie, w ‘97 byłem już na tyle duży, że mogłem go używać ;-)

  • A ja mam 10 sztuk Commodore 64, w czterech wersjach obudowy, w tym jedna najstarsza z 1983 roku, wszystkie są sprawne i intensywnie ekspolatowane :) mam jeszcze 2x C128 w wersji “desktop” jeden w metalowej obudowie, drugi w plastikowej, z 200 dysków, 30 kaset, kilka magnetofonów i 5 napędów 5,25 cala, Amig też mam kilka :) Mam 22 lata, od 16 lat jestem fanem i użytkownikiem sprzętu Commodore. Pozdrawiam

  • To może byś odsprzedał jeden zestaw commodore 64 ? bardzo byłbym ci wdzięczny za taką przysługe ja commodore miałęm w 1993 lub 4 jak mój ojciec z niemiec przywiózł. Bardzo mam z tym fajne wspomnienia całe dnie przy tym siedizałem az w koncu sie magnetofon popsuł i nie mogłeem już grać ;/ z czasem pogineły mi kasety i wszystko poszło na śmieci… jaki ja byłem głupi ze to wyrzuciłem ;/chętnie kupie ten sprzet i pogram sobie jeszcze raz w te wspaniałe gry… jak by ktoś miał jakiegoś działającego commodorca 64 z zestawem czyli magnetofonem zasilaczem 1 joystickiem i cadridgem black box to bym sie cieszył mój meil

    jacekp19@neostrada.pl

  • Mam pytanie odnośnie C128. Nie miałem takiego sprzętu, obecnie wpadło mi w ręce masę softu pod różne wersje 8bitowych Commodore. W związku z tym odpaliłem emulator WinVice, który ma opcje emulowania m.in. C128. Zwykle używałem CCS64 z uwagi na brak innego softu. Pytanie brzmi, jeśli uruchamiam emulator C128, w jaki sposób mogę przejść do trybu C64. Czytałem, że ten model miał kilka trybów działania, jako C128, C64 i C64 z podwójną prędkością działania. Mam w domu np. ZX Spectrum 128, gdzie na starcie komputer wyświetla menu z trybami pracy. Jak jest z C128? Pytanie moje wynika z faktu, iz próbowałem uruchomi grę np. Commando z C64 w trybie C128 no i był zwis C128 w emulatorze.

  • 1. Tryby pracy c128:
    a) commodore 128
    b) commodore 64
    c) maszyna z systemem cp/m przy użyciu dyskietki systemowej i procesora Z80

    Gdy odpalasz emula c128 widzisz dwa okna jedno z nich pozostaje “czarne” tam należy załadować dyskietkę z systemem… Soft z c64 nie działa pod emulatorem gdyż twórcy stwierdzili, że nie potrzebne jest emulowanie c64 na emu c128 gdyż wszystko jest spakowane razem a poza tym wymagało by to sporo pracy…

    C 64 rulez

  • @ mateunio:
    Dzięki za odpowiedź, ja nie mógłbym jej udzielić, ponieważ nie jestem aż tak zorientowany, jeśli chodzi o Commodore ;-)

  • Również w wieku lat kilku posiadałem Commodore 64. Jak ostanio byłem na strychu to widziałem pudełko z C64 i resztę klamotów. Muszę sprawdzić czy to jeszcze działa.

    “Miałem jeszcze jakichś wojowników ninja, kowbojów. Hah, pamiętam tę grę jak nic. Pociąg jechał, a ja stałem na dachu i walczyłem z przeciwnikami.” Coś mi świta w głowie o tej grze. Wspomnienia powracają. ;-)

    Pamiętam jeszcze, że często nawalałem w Krakouta
    http://www.lemon64.com/?mainurl=http%3A//www.lemon64.com/games/details.php%3FID%3D1462

  • @ mateunio:

    Dziękuję za informację. Zastanawia mnie czy w oryginalnym C128 działał bez wyjątków cały soft z C64. W ZX Spectrum 128 podobno nie, ale sam nie natknąłem się na problemy. Podobno wynikają z większej ilości pamięci i przełączania banków pamięci. Obecnie zaopatrzyłem się w adapter IDE-CF i bawię się Amigą 1200. Nie mam jeszcze CF, która jest w drodze. Na razie podłączyłem oryginalny dysk z Amigi do PC pod WinUae i śmiga bez problemów. Zastanawiam się jednak jak mam pod WinUae wrzucić pewną kompilację gotowego systemu, który mam w pliku .hdf na CF, którą dostanę. Do tej pory bawiłem się w przesyłanie danych kablem, ale to jest kiepskie rozwiązanie. Być może dla A500 wystarczające, natomiast dla późniejszych modeli z obsługą dysków, ilość danych jest tak duża do przerzucania, że mija się to z celem.

  • Na C 128 w trybie c64 Działają wszystkie programy bez wyjątków nie działa to w drugą stronę…

    Masz c64 nie czekaj !!! odpalaj go na tv jeśli masz problemy pisz na mojego E maila

    mattter@interia.eu

    P.s Z amigą miałem styczność raz w życiu…

  • @ mateunio:

    Oczywiście , że mam C64. Mam też kabelek do przesyłu danych na stację dysków, stację 1541-II, poza tym magnetofon, cartridge do magnetofonu i ogólny bodajże Final II (tragiczny jest, blokuje się masa softu, kiedyś miałem inny egzemplarz, było to samo). Ostatnio nie bawiłem się tym sprzętem, ale w pokoju zrobiłem stanowisko do starszych komputerów i w wolnym czasie pobawię się. Na razie na dysku na PC mam z 3 źródeł masę softu i posegreguję go i wypalę płytkę. Najpierw jednak zajmę się Amigą, bo właśnie mam do odbioru awizo z CF. Jak ustawię sprzęt, wrócę do C64. Mam trochę dyskietek. Warto by sprawdzić ich stan i zawartość …

  • Z dyskietkami ostrożnie!!! Raz spadną na ziemię i po zawodach.

  • Ahhh, łezka się w oku kręci. Fantastyczny sprzęt, fantastyczne czasy.
    I to regulowanie głowicy w magnetofonie, poezja ;)

  • Poezja ?

    Szla* człowieka trafia stacja 100 razy lepsza

  • Moim zdaniem współpraca C64 z magnetofonem jest o wiele lepsza niż ze stacją dysków, szczególnie w obecnych czasach. Stacja dysków była koszmarnie wolna. Często soft wczytywał się dłużej niż z taśmy w turbo. Każdy cartridge miał program do regulacji głowicy. Były też cartridge z turbem do stacji, ale np. jak mój Final III był do d…. Co z tego, że szybciej wgrywała, jak obecność cartridge blokowała komputer. Były też inne, ale tez brakowało im wiele. Turbo do stacji działało jedynie przy pierwszym ładowaniu, gdy dogrywało się kolejne części, stacja wracała do normalnej prędkości. Obecnie nie wyobrażam sobie Comodorowca bez zestawu magnetofon +stacja dysków. Magnetofon jest uniwersalny, kasety można łatwo dostać, co innego z pojedynczymi dyskietkami 5 1/4 cala. Gdyby jeszcze stacja czytała gęste dyskietki 5 1/4 cala, nie – ale ta jest wybredna.

  • Miałem do czasu kiedy przegrałem w jakąś gierke w karty.. to była porażka, a sprzęt o ścianę :)

  • @ Konradt:
    ja też grałem na tym sprzęcie w karty, tylko że mój nie latał ;)

  • @ mateunio:
    Będąc w trybie c128 (w emulatorze) wpisz polecenie: GO 64
    i wciśnij Return/Enter… i co? ;-)))

  • Ja miałem: C64 (oryginalny, beżowy plus brunatna klawiatura, a nie jakieś późniejsze “warianty”) z monitorem 1702, stacją 1541, datasette i 2x joystick C=. Wszystko w kolorystyce pierwszej wersji C64. To był rok.. jakiś 1985/86. Potem sprzedałem to wszystko, żeby kupić C128D i to była super maszyna… potem miałem Amigę 500, a następnie 2000 (jakiś czas później z kartą MC68020+FPU – czyli A2500). Karierę C= skończyłem na A3000. I wiecie co.. chyba najbardziej mi żal kompletu z C64… to był sprzęt z prawdziwą duszą. Dziś nie sprzedałbym go za żadne skarby. :(

  • @ MacUser:
    Dziś też już mi niejeden kąt wypełniają “komodory” a pamiętam czasy “sal komputerowych dla szkół” i elwro (tryb spectrum) extra/ale jak “pływający”ojcowie moich kolegów przytargali c64 (rok 1983)to nam wszystkim kopary opadły.A jeszcze wtedy nie było tkzw demo które później wyciskały 8me poty z 8bitów.nie tylko gry.późniejsze trudne czasy koniec lat 80tych komputer ten stanowił trzon sprzętu badawczego.Wymagało to stworzenia odpowiednich interfejsów i napisania oprogramowania.Dokumentacja była to i działało(c64 reference book czy jakoś tak).C128D blacha (kupiona po pozbyciu się wszystkiego co z 8bit dotąd miałem, notabene był komplet monitor, jednostka ,dodatkowa 1571 ale komp w ntsc) rok 1989 zabezpieczała potrzeby mojej małej firmy którą założyłem wówczas a po wpisaniu GO64 relax po ciężkim dniu.Ale co tam nie dawno moja najstarsza córa mówi że na tych moich złomach też się morduje ale nikt nie ma wątpliwości że morduje stworki. A lubi czasem postrzelać do ludzików na c64 (jej toważycho też)dziś to już jest bardzo relistyczne.Pozdrawiam maniaków .
    PS wyczytałem że film awatar spowodował wzrost popytu na porno 3D.zawsze mówiłem że pornos jest płaski i już nie mam argumentów.komputery nas załatwią albo my …..