No, to byłby już rok (nie tylko blogowania)
Dokładnie rok temu, 25 października 2007r., opublikowałem pierwszy wpis. Taki startowy, niezbyt ciekawy. Potem był następny, i następny, i następny… Jakoś przeżyłem rok, nie znudziło mi się to, bo lubię pisać.
Paweł kiedyś we wpisie “Nie warto o tym pisać” napisał:
[...]kogo to obchodzi, że równo rok temu ukazał się na tym blogu pierwszy wpis? Mógłbym pisać o tym ile to się nauczyłem i jak to blog się zmieniał przez ten rok ale są to rzeczy tak oczywiste, że pisania o tym całego wpisu mija się chyba z celem.
Uważam, że o pierwszej rocznicy warto wspomnieć, w miarę upływu lat nie będzie się już na to zwracało takiej uwagi, jak na początku. Ot, chociażby CD-Action: redakcja z okazji dziesięciolecia magazynu nie dała nie-wiadomo-jakich gier na płytce i nie dołączyła do pisma nie-wiadomo-czego. Dość skromnie. Ech… Zacytowałbym tekst ze wstępniaka, ale nie wiem, gdzie podziałem tamten numer.
Ja przez ten rok bardzo się zmieniłem, blog również (patrząc na pierwsze wpisy i te ostatnie). Poznałem wielu ciekawych ludzi (to również zasługa Blipa), jednych znam lepiej, drugich gorzej, ale wszystkim Wam dziękuję za to, że czytacie i komentujecie moje teksty oraz za to, że miałem okazję Was poznać (w sieci oczywiście ;-).
Sypnąłbym statystykami, ale ich… nie mam. Pierwsze statystyki, stat4u, porzuciłem już kilka miesięcy temu, a statystyki wujka G śledzą bloga od jakichś sześciu miesięcy, więc nie mam pełnych statystyk, jeśli chodzi o odwiedziny. Mogę jedynie powiedzieć, że napisałem (nie licząc tego) 76 wpisów, a Wy naskrobaliście 566 komentarzy, co w pełni mnie zadowala.
Ale jak to się zaczęło? Nie, nie przeczytałem o WordPressie na jakimś blogu. Nie, nikt mi go nie polecił. Sam go znalazłem.
Kiedyś bawiłem się darmowym kontem na Yoyo.pl. Mają tam coś w stylu Fantastico: wybierasz dany silnik z listy i przystępujesz do prostego procesu instalacji. Tam znalazłem WordPressa i pomyślałem sobie “A gdyby tak zrobić sobie bloga?”. No i założyłem, potem wpadłem na blog Szumana, on na mój, a dalej to już się samo potoczyło, jak lawina, można by rzec ;-)
13356 odtworzeń w ciągu 361 dni
Jak już wspomniałem w tytule, minął rok nie tylko od opublikowania wpisu, ale i założenia konta na Last.fm (prawie, bo konto założyłem 29.10.2007r.). Wisi tam dumnie, a to udało mi się osiągnąć kilkanaście dni temu (to nie jest fake):
Niedawno wpadłem na serwis LastGraph, potrafiący tworzyć ciekawe wykresy dotyczące Last.fm. Wygenerowałem więc sobie jeden. Strasznie fajne coś takiego, mogę w łatwy sposób sprawdzić, jak zmieniał się mój gust muzyczny w ciągu ostatniego roku.
Jeśli ktoś chciałby bliżej się temu przyjrzeć, to umieściłem plik PDF i SVG na serwerze – po ściągnięciu można zobaczyć szczegóły.
Ostatnie zawirowania
Jeszcze tylko słowo o ostatnich problemach z blogiem. Klisiu, który świadczy mi usługi hostingowe ;-) zmieniał DNS-y domen, ponieważ musiał je podpiąć pod nowy hosting w Site5. Domeny się zmieniały, więc zmieniał się też adres bazy danych, przez co blog dwa razy na kilka godzin był niedostępny.
Wczoraj natomiast ja przenosiłem swojego bloga na nowy serwer i również coś się spartoliło. Okazało się, że po rozpakowaniu paczki zmieniły się chmody folderów i plików, a ja nie włączyłem PHP5, dzięki czemu blog nie był w 100% sprawny. Na szczęście z pomocą Klisia udało mi się wszystko postawić na nogi. Jeszcze raz dzięki.
PS Nie mogłem znaleźć żadnego pasującego obrazka, a urodzinowe torty wydały mi się zbyt tandetne, więc nie będzie żadnego ;-)


Maciej Płoński
25 paź 2008
W takim razie, wszystkiego najlepszego Ravsite ;)
Walker
25 paź 2008
Najlepszego, keep on!
czara
25 paź 2008
wszystkiego najlepszego i powodzenia w dalszym blogowaniu!
Jagbyś
25 paź 2008
Powodzenia na kolejne lata! Obyś jak najwięcej pisał z taką pasją jak to robiłeś w wakacje i przed ;). Wracaj do porządnego (systematycznego) blogowania ;)
Last.fm robi wrażenie, a w szczególności ten screen.
Ravicious
26 paź 2008
Dziękuję w imieniu RavSite i swoim :-)
@ Jagbyś:
Już wróciłem :-) Tylko nie zawsze jest o czym napisać, a czasem są problemy natury technicznej. Na dniach wszystko powinno wrócić do normy.
SpeX
27 paź 2008
Mam nadzieje iż te chwilowe trudności z hostingiem szybko ustąpią, bo ja w łatwy sposób nie mam dostępu do tego bloga w domy. Teraz to piszę przez jakieś proxy by antycenzor.pl
John Cooper
27 paź 2008
Wszystkiego Naj, dalszych sukcesów życzę.
mikowhy
27 paź 2008
no to następnych kilku latek :-)
Ravicious
27 paź 2008
@ SpeX:
Pewnie u Ciebie jest coś nie tak, bo ja takich problemów nie doświadczam. Program typu Beniamin? Ochrona rodzicielska?
SpeX
27 paź 2008
Ochroną rodzicielską to ja jestem. Pewnie coś na DNSach, nie tam z adresem i temu takie hece. Wieczorem kuknę jeszcze raz to się zobaczy bo na uczelni jest ok :>
No oprócz tego iż w komentarz nie ma pl znaków :P
Ravicious
27 paź 2008
Kodowanie? ;-)
szuman
30 paź 2008
kolejnych lat z blogiem życzę :) Pierwszy rok się ciągnie, później już leci (tak było w moim ciężkim przypadku)
miszka
31 paź 2008
nieźle ci idzie, powodzenia!
dzg
2 lis 2008
gratuluje ;)
mi tez rok niedługo stuknie chociaż z długą przerwą w blogowaniu :)
NGrafik
20 gru 2008
Tak trzymaj :) Kolejny blogger którego bacznie oserwowalem poczatki