Nie, Twój blog nie będzie maszynką do zarabiania pieniędzy
Pomimo tego, że blogowanie o blogowaniu jest nudne, chciałbym omówić pewną rzecz.
Otóż jeśli myślisz, że Twój blog będzie maszynką do zarabiania pieniędzy, to jesteś w błędzie.
“Co ty pleciesz, mam do wyboru AdTaily, Blogvertising i od cholery innych sposobów zarabiania!11” Nie, nie masz. Ty tylko czytasz blog Krzyśka i napalasz się na dużą kasę.
Ale popatrz na niego – zna się na zarabianiu na blogach, pisze o tym i jednocześnie ma z tego całkiem niezłe pieniądze. Popatrz także na innych blogerów: Maciek bloguje na temat mediów (i zna się na tym), Paweł o Apple (i zna się na tym), drugi Paweł także m. in. o Apple i branży internetowej. Może nie wszyscy tacy blogerzy są ekspertami, ale na pewno “znają się na rzeczy” lepiej od Ciebie. Co najważniejsze, piszą na określone tematy.
Nie łudź się, że będziesz zarabiał krocie, jeśli Twój blog traktuje o Internecie, trochę o szkole, trochę o biomechatronice (bo taką specjalność masz na studiach), no i co nieco o drewnianych wałach korbowych (bo Cię kręcą).
Byłbyś w błędzie także w chwili, kiedy oczekiwałbyś, że Twój pierwszy projekt w Rails, Django czy PHP osiągnie olbrzymi sukces.
Ale czy to oznacza, że powinieneś zrezygnować z pisania bloga? Nie, oczywiście, że nie! Blogowanie ma masę zalet, masę korzyści, które w przyszłości ułatwią Ci życie. Zrozum tylko, że na razie tworzysz zaledwie podwaliny i rozwijasz swoje umiejętności. Za kilka(naście) lat będziesz znał się na czymś lepiej, wybierał się lub przemawiał na odpowiednich konferencjach[1] i dopiero wtedy będziesz mógł myśleć o prawdziwym zarabianiu na blogu.

Fot. Leonid Mamchenkov
A teraz otrzyj łezki i po prostu bloguj. I nie, nie uważam się za eksperta.
Przypisy:- Po wyjazdach na konferencje to dopiero będziesz pro! [↩]
arcymon
26 wrz 2009
zieff….
Custom
26 wrz 2009
Racja, tekst trochę nudny.
Ale podoba mi się, że pojechałeś po niektórych blogerach z góry. Jest ok.
arcymon
26 wrz 2009
po ktorych, jak mozna wiedziec z ciekawosci?
Ravicious
26 wrz 2009
Tekst, w którym nie odkrywa się nic nowego, nie może być ciekawy.
@ Custom:
Może nie pojechałem, ale po prostu… upomniałem? Blogowanie jest fajne, ale nie traktujmy go od razu jako kury znoszącej złote jajka. Paweł swego czasu też napisał coś w podobnym tonie – Dlaczego reklama na blogach nie jest taka fantastyczna?
Ravicious
26 wrz 2009
@ arcymon:
Pisząc tekst “nie celowałem” w żadnego znanego mi blogera, aczkolwiek do napisania wpisu zainspirował mnie pewna wiadomość Customa ;-)
Custom
26 wrz 2009
Ravicious :
domyślam się która ;)
@ arcymon:
Tych, którzy myślą, że sobie zarobią, a nie mają o tym zielonego pojęcia.
arcymon
26 wrz 2009
czyli nie dowiem sie kto tak mysli? tak z czystej ciekawosci…
Custom
26 wrz 2009
@ arcymon:
http://blip.pl/s/16700670
arcymon
26 wrz 2009
no dobra zglupialem, co ma ten wpis do twojego wpisu, o posiadaniu zajebistej domeny?
Ravicious
27 wrz 2009
@ arcymon:
Customowi zapewne nie chodziło tylko o samo posiadanie domeny, ale o to, że może w przyszłości uda mu się co nieco zarobić z reklam.
arcymon
27 wrz 2009
bo jak sie umie to sie z kazdej domeny zarobi na reklamach. jak sie wie jak… ;>
PrzemCio
27 wrz 2009
a może po prostu trzeba pisać o czymś konkretnym :) każdy ma z tym problem :D
Marches
16 paź 2009
hehe no ciekawy art :p choć do końca nie wiem o co w nim chodzi i jakie ma zadanie.
Seofan
21 paź 2009
Pełna zgoda z tematem posta. Jeśli piszesz dla frajdy to już jest twoja “zapłata”…
shpyo
26 paź 2009
To wygląda jak jakieś żale ;)…
Ravicious
26 paź 2009
@ shpyo:
Możliwe, bo wyciągnięte na podstawie własnych doświadczeń + obserwacji :D
shpyo
26 paź 2009
@Ravicious: a ha, czy nie udało Ci się zarobić milionów i się żalisz? :)
shpyo
26 paź 2009
@ shpyo:
Miało być “czyli” zamiast “czy” ;]
Ravicious
26 paź 2009
@ shpyo:
Czy ja wiem… Nigdy do zarabiania na tym blogu na poważnie nie podchodziłem, ogromnym nadziei też nie miałem.
Anka
23 lis 2009
Taaa, ja z bloga zarobię na mercedesy i będę jak te typy od google’a co zarabiaja miliony. Jak zarobisz na blogu na fajki, ktore wypalisz przed monitorem, to juz jest niezle
Ela
4 gru 2009
gorzej, że większe są raczej szanse, iż ktoś będzie zarabiał na Twoim blogu znacznie szybciej niż Ty, np. pozycjoner. i to jest dopiero irytujące, człowiek się męczy stara utrzymać poziom bloga, a tu przylatują sępy i pijawki. ech głownie z tego powodu odechciało mi się prowadzić mojego, chociaż miałam mnóstwo frajdy bo kocham góry:) no nic pozdrowiam serdecznie:)
grzegorzkatze
5 sty 2010
prawdziwy wpis co tu duzo gadać :) :) ja mialem troche inny powod zalozenia bloga co bardzo mnie cieszy :)
midv
5 maj 2010
Nie znam PHP, nie znam Javy czy Flash, jedynie CSS nieco liznąłem. Nie znam się na profesjonalnym zarabianiu przez sieć. Piszę o wszystkim na swoim blogu – o polityce, o tym, że mi się chce podrapać po łopatce, czasami o grach, trochę o społecznościach… Nie jestem jakąś znaną postacią, która ma tysiące kontaktów. Nie promuję się na siłę na blipach, wykopach, czy innych społecznościowych portalach.
… a jakoś sponsorzy się garną czasami zarabiając na blogu 700-900 zł / mc ;-)
JNK
24 maj 2010
Tak poza tym, to o czym jest ten wpis? Rozumiem, że chciałeś dać przykład jak pisać by nie zarobić ani złotówki. Udało Ci się :)