Moja droga przez [maile/mękę]
Już trochę czasu minęło od mojego pierwszego połączenia z internetem na moim własnym komputerze. Od tamtego czasu odwiedziłem tysiące stron, pobrałem kilkanaście gigabajtów oraz sześć razy zmieniałem maila. No właśnie, maila…
Dla przeciętnego użytkownika internetu mail to po prostu coś, co jest wymagane przy rejestracji na różnych stronach, usługach w necie. Przeciętny użytkownik nie zwraca uwagi na szybkość działania skrzynki, liczbę przychodzącego spamu. Dla przecietnego użytkownika liczy się ilość megabajtów na maile bądź adres, stąd też u większości nastolat (”Nastolata”, takie ohydne zgrubienie dla tych pokemonów) adres typu sweetangel93@buziaczek.pl. Ja posiadałem maile na trzech różnych serwisach. Dopiero teraz zrozumiałem swoją głupotę.
Na początku mój adres e-mail wyglądał tak: rafal_******@wp.pl, gdzie zamiast ‘*’ możesz wstawić dowolny ciąg znaków. To akurat nie ma znaczenia. Znaczenie ogromne ma filtr antyspamowy wp oraz znak ‘_’ w mailu. Otóż co się działo? Za sprawą słabego filtru antyspamowego wp (Nie wiem, jaki mają teraz) przychodziły do mnie reklamy viagry i innego badziewia. Tego akurat się spodziewałem, ale nie aż w takiej ilości. Okazało się, że każdy mail wysłany na adres, który na początku zawierał ciąg znaków rafal_, przychodził również do mnie. Jak to wygląda w praktyce? Powiedzmy, że mam maila rafal_ravsite@wp.pl. Spamer wysyła spam na adres mailowy rafal_jan_sobieski@wp.pl. W rezultacie spam przychodzi na adres rafal_ravsite@wp.pl, rafal_jan_sobieski@wp.pl oraz rafal_stanislaw_poniatowski@wp.pl. Dość szybko zrezygnowałem z tego maila i czas przyszedł na następny serwer mailowy…
A była nim interia.pl. Założyłem konto na adresie poczta.fm. Było fajnie, nieograniczona ilość miejsca na maile (Bynajmniej tak pisali), nie zobaczyłem też ani jednej reklamy viagry. Ale przychodziły maile od interii, choć nie drażniło mnie to bardzo. Co doprowadziło mnie do rezygnacji z adresu poczta.fm? Nic innego jak problemy z połączeniem. Przez Thunderbirda ofc. Wyskakiwała masa errorów, na początku o złym haśle. Postanowiłem wysłać tego SMS-a i zmienić hasło. Nic to nie dało, straciłem tylko czas i pieniądze. Założyłem następne konta, nie było już takich problemów, ale czułem niedosyt. Pragnąłem znów zmienić maila. I szczęśliwie trafiłem.
Dlaczego szczęśliwie? Bo wybrałem gmaila! Żaden z poprzednich serwisów nie był, ba, nadal nie jest tak funkcjonalny jak Gmail. Ten e-mail od Google sprawuje się znakomicie. Brak spamu, poczta szybko dochodzi. Zresztą, co wam będę opowiadał, sam sprawdźcie. Gorąco polecam!
Na koniec jeszcze kilka słów o posiadaczach maila na onecie…MASAKRA! Nie wiem, jak można go używać. Nawet na myśl mi nie przyszło zakładać tam skrzynki. Mail wysłany do koleżanki gdzieś zaginął…To już o czymś świadczy…Onecie, popraw się, proszę!
TL
16 gru 2007
Dobrze napisane…
A Gmail ma przecież jeszcze wiele domen np. mtv.pl
*******@buziaczek.pl – co to za adres?
Nie lepiej mieć *******@mtv.pl w Gmail’u?
BTW fajna ta twoja stronka.
szuman
16 gru 2007
to z czasem pewnie dojdziesz też do tego, że pod własną stronę najlepiej wybrać płatny hosting i kupić domenę ;) nie będę rozpisywał się, co w zamian – o to chodzi, żebyś sam to wykminił :) pozdro
rav
17 gru 2007
Spoko szuman, póki jeszcze nie mam tylu czytelników co ty, darmowy serwer w zupełności wystarcza. Chociaż zastanawiałem się nad hostingiem boo.pl