Interesujące doświadczenia moskiewskiej organizacji
ZSRR: Realizacja uchwał XXVI Zjazdu KPZR
Zbigniew Bożek
Od stałego korespondenta “Trybuny Robotniczej” w Moskwie
Licząca ponad milion członków moskiewska miejska organizacja partyjna jest nie tylko największa. Dzięki swojej wielostronnej reprezentatywności i dorobkowi, jej doświadczenia służą innym organizacjom, całej KPZR. Stąd też znaczenie spotkania sekretarzy 9.700 stołecznym podstawowych organizacji partyjnych, jakie odbyło się ostatnio w Moskwie. Jego tematem były zadania podstawowych ogniw partii związane z podniesieniem poziomu ich działalności organizatorskiej i politycznej w świetle uchwał XXVI Zjazdu KPZR.
Wypełnienie postawionych przez ostatni Zjazd zadań wymaga dziś bardziej odpowiedzialnego, energicznego zajęcia się urzeczywistnieniem programów ekonomicznego i społecznego – stwierdził członek Biura Politycznego KC, pierwszy sekretarz moskiewskiego komitetu miejskiego KPZR – Wiktor Griszin[1]. Niezbędne jest podniesienie efektywności produkcji, przyspieszenie procesów naukowo-technicznych, tworzenie w kolektywach atmosfery sprzyjającej wydajnej pracy i twórczym poszukiwaniom, poprawa warunków pracy i codziennego bytu ludzi.
Mówiąc o efektywności, potrzebie wzrostu wydajności pracy – w toku obrad zwracano uwagę na zadania organizacji partyjnych w podejmowaniu takich problemów jak pełniejsze wykorzystanie zdobyczy techniki, walka z nadmiernymi stratami czasu roboczego, płynność kadr, wzmocnienie dyscypliny pracy, wprowadzenie nowoczesnych form organizacji i kierowanie procesami produkcyjnymi. Wśród zadań o socjalnym charakterze, podnoszono: poprawę warunków pracy, potrzebę mechanizacji robót, prawidłowe wykorzystywanie funduszów społecznych.
Więcej inicjatywy, więcej bezkompromisowości – stwierdzono – winny organizacje partyjne wykazywać w korzystaniu z przysługującego im prawa kontroli nad działalnością administracji. W zakładach Moskwy działa obecnie 5.750 różnych komisji społecznych, w pracach których uczestniczy ponad 28 tysięcy członków partii.
Zastanawiając się kolektywnie nad realizacją programu XXVI Zjazdu, stwierdzono iż ważne jest, by organizacje partyjne wnikliwiej wsłuchiwały się w opinię społeczeństwa, umacniając więź z bezpartyjnymi, wyjaśniając im politykę partii. Trzeba znać nastroje mas, zawczasu reagować na zaniedbania w kierowaniu gospodarką, szybko podejmować decyzje usuwające niedociągnięcia. Należy także wzmocnić działania na rzecz pełniejszego zaspokajania potrzeb ludzi pracy, zaostrzyć walkę z przejawami beztroski i biurokracji. Podobnie jak w sprawach wykonania planów gospodarczych – tam, gdzie w grę wchodzi poprawa warunków pracy i życia ludzi, organizacje partyjne winny wykazywać bezkompromisowość, nie ulegać administracji gdy ta postępuje niesłusznie. Takie stanowisko oznacza bowiem nieugiętą realizację linii partii.
Mówiąc o krytyce i samokrytyce – zwracano uwagę na potrzebę krytycznego stosunku do już osiągniętych zdobyczy. Nie sposób bowiem mówić o zadaniach tylko w kontekście osiągnięć, nie ukazując braków, trudności dróg ich przezwyciężania. Co więcej – postuluje się, aby egzekutywy organizacji i instancje partyjne – zgodnie z literą statutu partii – najostrzej reagowały na wszelkie przejawy przemilczania lub zatajania niedociągnięć, czy też tłumienia krytyki.
W ostatnim okresie daje się zaobserwować rosnącą rolę kobiet – towarzyszek w życiu społeczno-politycznym. W organizacji partyjnej Moskwy jest ich z górą 317 tysięcy. W wyniku ostatniej kampanii sprawozdawczo-wyborczej one właśnie objęły ster nad połową podstawowych organizacji partyjnych stolicy. Symptomatyczne to w okresie, w którym przychodzi urzeczywistniać jakże szeroki program społeczny, nakreślony przez ostatni zjazd partii.
Poruszając problem kadr – zwrócono uwagę na szczególną odpowiedzialność w zakresie przyjmowania nowych członków partii, zwiększone wobec nich wymogi, powierzanie towarzyszom odpowiedzialnych kierowniczych stanowisk.
Warto w tym kontekście przypomnieć wypowiedziane ze zjazdowej trybuny słowa Leonida Breżniewa, który stwierdził: “Powinniśmy z całą stanowczością podkreślać, że nasz stosunek do tych, którzy zachowują się niegodnie, nie przestrzegają statutu partii i zasad moralności partyjnej, był i będzie nieprzejednany. Nie ma żadnej pobłażliwości, dla nikogo, jeśli chodzi o honor i autorytet naszej partii, o czystość jej szeregów”.
O konsekwencji takiego stanowiska świadczą nie tylko ostatnio publikowane przykłady najsurowszych kar wobec towarzyszy, którzy zajmując odpowiedzialne funkcje okazali się niegodnymi miana członka partii, świadczy fakt, iż w okresie między XXV i XXVI Zjazdem KPZR , właśnie za czyny niegodnie miana komunisty partia wydaliła ze swoich szeregów przeszło 300 tysięcy osób.
Pogrubienia i linki moje oczywiście. Ten numer “Trybuny Robotniczej” prawdopodobnie pochodzi z 27 maja (środa) 1981 roku – dzień i miesiąc zostały podane na następnej stronie gazety, a rok wyszukałem w sieci, ale nie jestem pewny na 100%, czy ten zjazd odbył się faktycznie w 1981 roku.
Współczuję tym, którzy musieli przechodzić przez aż taką manipulację w mediach (choć i tak wszyscy jej teraz doświadczamy).
Przypisy:- a w sieci cicho o nim [↩]