Google Tłumacz – jak poprawił się po czterech tygodniach
Jakiś miesiąc temu ukazała się polska wersja Google Translate. Inaczej mówiąc, Google Tłumacz umieć mówić po polskiemu. Tłumacz online jak to tłumacz online – zazwyczaj jakość tłumaczenia nie jest oszałamiająca, ale proste zwroty potrafi przetłumaczyć (nawet ja użyłem go podczas tłumaczenia wtyczek, kiedy trzeba było przetłumaczyć garść słówek).
Podobno też Google miało zatrudnić tłumaczy polsko-angielskich na etat, którzy prócz tłumaczenia interfejsów, mieli mieć również za zadanie zajmowanie się tym translatorem (żródło) Postanowiłem sprawdzić, jak postarali się owi tłumacze.
28 dni minęło…
Dokładnie cztery tygodnie temu, 20 maja, przetłumaczyłem za pomocą Google Tłumacza i zrobiłem zrzut jednego z moich wpisów pt. Multitasking nie stanowi dla mnie zagrożenia i zapisałem go w formacie PDF. Wpis był tłumaczony z języka polskiego na angielski. Dzisiaj, 17 czerwca, po czterech tygodniach, ponownie przetłumaczyłem wpis i zrobiłem zrzut.
Werdykt - nic się nie zmieniło. A szkoda. Pokładałem w owych tłumaczach duże nadzieje.
Cóż, zobaczymy za pół roku...
marsjaninzmarsa
17 cze 2008
Myślę, że to jest akurat w stylu Google… popatrz na przykład na Gmaila – przez pół roku nic, a potem funkcjonalności na maksa. Wolą dopracować rozwiązanie, niż wypuszczać na rynek niedoróbkę do testów, nawet jeśli to wersja Beta ;p
mi się osobiście to rozwiązanie bardziej podoba, chociaż akurat w przypadku tłumacza lepiej by było, gdyby Google wypuściło jakiś algorytm na bieżąco ulepszający tłumaczenia na podstawie sugestii użytkowników…
SpeX
17 cze 2008
Ale przecież można proponować lepsze tłumaczenia. I z tego co ja widziałem zgłaszanie tych poprawek jednak coś taje.
Livio
28 cze 2008
GMail to akurat pewien rodzaj zamętu… Ni to kompatybilne z POP ni z IMAP, a potem wychodzi, że jak używasz POP, to maile fizycznie nie giną, a via IMAP – tak.
A po zalogowaniu na Zenbe masz setki tysięcy maili :/ .
Adam
20 sie 2008
Również liczę, że dokładność tego dobrodziejstwa odnośnie funkcji do jakiej zostało powołane wzrośnie maksymalnie. Co więcej, wierzę w to. Daje to dobrą perspektywę na przyszłość odnośnie docierania do międzynarodowej społeczności.
Tłumacz
24 cze 2009
“I z tego co ja widziałem zgłaszanie tych poprawek jednak coś taje.”
Szczerze mówiąc zdarzyło mi się skorzystać z funkcji zaproponowania lepszego tłumaczenia, ale nie wiem nawet czy to coś dało.
Faktycznie Google robi spore postępy w swoich produktach, ale jakoś nie widzę automatycznego translatora, którego można swobodnie używać nie tylko do orientacyjnego tłumaczenia z obcego języka.
A może teraz, po roku, sprawdziłbyś jakość tłumaczeń ponownie?
Ravicious
24 cze 2009
@ Tłumacz:
Dobry pomysł, może go wykorzystam, jeśli będzie co wrzucić (bo raczej nie ma sensu pisać wpisu, jeśli nic się nie zmieniło).