e-biurko.pl – jedyne biurko, na którym udaje mi się zachować porządek
Notatki oraz listę to-do zapisujesz na WebNotes i Remember The Milk. Jeśli musisz zapisać je szybko, to pod ręką są zawsze małe kartki. W razie czego masz jeszcze Dokumenty Google. Przypomnienia o nadchodzących zdarzeniach na komórkę i przez Jabbera serwuje Ci Kalendarz Google. Po co Tobie kolejny serwis o podobnej funkcjonalności?
e-biurko ma jednak kilka niezłych opcji, dzięki którym nie korzystam z WebNotes czy Remember The Milk. Przemek (twórca e-biurka), tak mówi o swoim serwisie:
[...] sprawdziłem najpierw sporo serwisów pomagających w zorganizowaniu się (czyli jakieś notatki, to-do, przypomnienia) i w każdym mi czegoś brakowało. Dlatego powstało e-biurko.
Coś w tym jest. Po zalogowaniu się nie ujrzymy nic powalającego.
Nie powala, ale również nie straszy. Szybkie ‘rozpoznanie terenu’:
- Mamy zakładki-funkcjonalności – strony, przypomnienia, notatki (o dwóch ostatnich opowiem później).
- Grupy, proste ustawienia – wiadomo.
- Widok strony głównej, pasek boczny z kilkoma opcjami.
Okej, okej, ale co z tymi stronami? Otóż strony można wypełniać różną treścią w prosty sposób – to jest najbardziej brakująca opcja w większości podobnych serwisów[1], a zarazem ta, która najbardziej podoba mi się na e-biurku. Mamy więc możliwość wrzucenia czystego tekstu (notatki), listy, pliku, kawałku kodu, obrazku czy separatora. Zaprawdę powiadam Wam, dobra jest to sprawa.
Publikowanie strony też nie sprawia większych problemów – ja na jednej z nich umieszczam krótkie zapiski i snippety dotyczące Ruby czy Ruby on Rails.
Notatki i przypomnienia – w zasadzie dwie podobne rzeczy prócz tego, że notatki możemy tagować i przeszukiwać, a dla przypomnień możemy ustawiać przypomnienia: cykliczne lub jednorazowe, przez maila, Gadu-Gadu czy Jabbera. Co najważniejsze – dodajemy je nie tylko przez stronę, ale również przez bota.
Czego brakuje mi w e-biurku? Layout powinien być nieco bardziej dopracowany i jeszcze bardziej biurkowy. Składnię dotyczącą wysyłania nowych powiadomień i notatek trzeba zapamiętać – jest trochę zbyt skomplikowana. Po kilkunastu dniach używania nie wykryłem żadnych większych błędów w serwisie. Nawet jeden ze zgłoszonych przeze mnie ficzerów został poprawiony ;-)
Poza tym Przemek popełnił małą wpadkę z domeną: jeśli ktoś zapomni o myślniku w adresie, to nie zostanie przekierowany na e-biurko.pl, tylko na zaparkowaną domenę.
e-biurko powstało już dość dawno – pierwszy wpis na blogu tego projektu jest datowany na koniec września 2008 roku, niemniej jednak uważam, że warto wesprzeć ten serwis. Strony i możliwości ich wykorzystania to najważniejszy ficzer serwisu, który ma potencjał. Życzę powodzenia autorowi :-)
Przypisy:- Ach, gdyby taka funkcjonalność była na Soup czy Tumblrze… [↩]






Andrzej
3 lip 2009
Ciekawe narzędzie, będę musiał przetestować. Sam nie umiem utrzymać porządku na biurku ;)