Co się dzieje z Gameloftem?

Prince of Persia: Warrior WithinZawsze lubiłem Gameloft. Kiedy miałem jeszcze telefon na abonament w Orange, kupowałem[1] sobie co miesiąc jedną z ich gier, a tanie nie były – cena zawsze wynosiła 10,98 zł. Było drogo, ale za to miałem pewność, że pobrana gra będzie dobrej jakości i będę mógł do niej po pewnym czasie wrócić. W końcu doszło do tego, że wartość gier na telefonie była większa niż wartość telefonu ;-) Dobrze pamiętam takie tytuły Gameloftu jak Asphalt 3: Street Rules, XIII, Splinter Cell: Double Agent czy Prince of Persia: Warrior Within. Szczególnie cenię ten ostatni tytuł – to naprawdę dobra gra na komórki, ba, chyba najlepsza, w jaką grałem.

Pewnego dnia znalazłem w jednym z czasopism kolejną część Księcia, mianowicie Prince of Persia: The Two Thrones. Pieniądze na ściągnięcie gry miałem, więc wklepałem kod, wysłałem SMS-a pod numer 79xx i po dwóch minutach mogłem już cieszyć się nową odsłoną gry, której poprzednia część bardzo mi się podobała.

Prince of Persia: The Two ThronesCóż, grało się całkiem dobrze, ale to nie był już ten sam Prince of Persia, co wcześniej. Dynamika gry nieco kulała, pokonywanie wrogów było raczej nużące, liczba dostępnych kombosów też spadła. O grze zapomniałem już po miesiącu, ale nadal grałem w jej poprzedniczkę…

…i grałem tak długo, aż w końcu uświadomiłem sobie, że dawno nie pobrałem żadnej gry, która wyszła spod ręki Gameloftu. Trafiłem na stronę o tym francuskim studiu na angielskiej Wikipedii i wpadłem na taki fragment:

In 2007, Spike TV recognized Gameloft at their annual Spike TV Video Game Awards with four nominations:

  • “Mobile Game of the Year” (Assassin’s Creed)
  • “Best Mobile Action Game” (Assassin’s Creed)
  • “Best Mobile Visual Design” (Assassin’s Creed)
  • “Best Action Game” (Heroes: The Official Mobile Game).

Assassin’s Creed was the most nominated mobile game of the year.

Trzy nagrody – to musi być świetna gra” – pomyślałem. I oczywiście pobrałem.

Assassins CreedCzekało mnie niemiłe zaskoczenie. Assassin’s Creed to Prince of Persia: The Two Thrones z nieco zmienionymi elementami rozgrywki.

W PoP Książę ma łańcuch, którym może łapać się za określone elementy planszy, w Assassin’s Creed Altair ma łańcuch z hakiem, którym może robić dokładnie to samo, co Książę. Pokonywanie wrogów też jest podobne: jeśli przeciwnik ma tarczę, Altair musi go przeskoczyć i zabić od tyłu, a o ile mnie pamięć nie myli, Książę również musiał tak postąpić. W Assassin’s Creed są poziomy, na których Altair jedzie na koniu, w Prince of Persia: The Two Thrones były poziomy, na których Książę jeździł rydwanem. Obie gry różni więc tak naprawdę tylko inna fabuła i – w przypadku Assassin’s Creed – nieco lepsza oprawa graficzna. Zresztą, popatrzcie na screeny – w końcu po to je ukradłem[2].

To zupełnie tak, jakby w Grand Theft Auto: San Andreas nie było samolotów, skoków na spadochronie, quadów, wojen gangów i zmian fryzury. Zupełnie tak, jakby Fallout 2 oferował świat tak duży, jak w jedynce. Jakby Larze w następnym Tomb Raiderze zabrakło piersi.

Nie tędy droga, Gamelofcie, nie tędy droga… Mam nadzieję, że następny Assassin’s Creed, Splinter Cell lub Prince of Persia będzie w dużym stopniu inny od poprzedników.

Przypisy:
  1. Bo wgrać grę na Motorolę V980 było cholernie trudno, a ja wtedy na dodatek nie miałem internetu []
  2. Screenshoty z gier pochodzą z serwisu WapSter. []
  • Podobne remaki robi Disney, gdzieś ostatnio widziałem porównanie 2 bajek gdzie były identyczne sceny. (na jakiś makxioropodobnym serwisie)

  • Jakoś nigdy mnie te gry w javie nie pociągały. Między innymi dlatego kupiłem pocketa. Gameloft robi gry także na Windows Mobile i też są one kopią tych z komórek, niektóre tylko trochę bardziej dostosowane do dotykowego ekranu. Taka praktyka kopiowania jest obecna już od dawna. Wystarczy, żeby gra miała znany tytuł, a na pewno znajdą się osoby skłonne za nią zapłacić. Wystarczy tylko wspomnieć serię Fifa, czy Need for Speed. Co prawda tutaj rozgrywka ulega małej zmianie, ale nie jest ona pewnie dożo większa niż w przypadku który przedstawiłeś. Ja nie bardzo wierzę w to, że Gameloft zmieni swoją taktykę marketingową póki przynosi ona zyski.

  • Polecam kupić sobie na allegro starego, dobrego NES-a i kilka klasyków do niego :) Grając w gry z Gameloftu zauważysz, że większość rzeczy to już dość leciwe i oklepane patenty.

    Pozdros.

  • Oj kolego drogi, masz rację. Ostatnio zakupiłam n73, stwierdziłam, że grzechem byłoby nie wypróbować takiego wyświetlacza, zwłaszcza te kolory i ściągnęłam kilka gierek gameloftu właśnie i muszę przyznać, że ostatnie dwie godziny matematyki zleciały jak z bicza strzelił ;) Pzdr.

  • Na mojej wysłużonej nokii 6233 takie gry nie wejdą, obraz jest za mały.

  • Wg telepolis http://www.telepolis.pl/telefony.php?id=881# nokia 6233 ma wyświetlacz 240×320 więc wyświetlacz nie jest za mały na takie gry.

  • Co do NESa to teraz jego emulator coraz częściej dawany jest do wszelkiej maści odtwarzaczy MP4. Sam ostatnio miałem okazje pograć z leciwe aczkolwiek wciąż dobre TANK, Robocop czy pamiętną Contre ;)

  • Akurat w gry gameloftu pogrywałam nieczęsto. Zazwyczaj wolę logiczne i coś typu Tower Defence.